- powiedziała Świątek na konferencji prasowej po wygranym meczu z Chorwatką Janą Fett (6:0, 6:3).
Świątek nadal uczy się grać na trawie
Zapytana o to dlaczego po łatwo wygranym pierwszym secie, początek drugiego okazał się trudniejszy, wyjaśniła to pewną dekoncentracją. - wyjaśniła Świątek.
Podkreśliła jednak, że jeszcze musi się przyzwyczaić do kortów trawiastych. - mówiła polska zawodniczka.
Polka nie czuje się legendą
Świątek wyraziła zadowolenie z tego, że grę na Wimbledonie zaczęła na korcie centralnym i pokreśliła, że jest to też dowód postępu, którego dokonała w ostatnim czasie. - mówiła. - dodała.
Zapytana, czy po przedłużeniu zwycięskiej serii meczów do 36, dzięki czemu wyprzedziła Venus Williams, czuje, że już należy do tej samej kategorii zawodniczek, Świątek odparła, że jeszcze nie. - powiedziała. Dodała jednak, że o ile w zeszłym sezonie stałością były ćwierćfinały turniejów czy trzecie rundy tych wielkoszlemowych, to w tym roku jest już na innym poziomie.
Z Londynu Bartłomiej Niedziński