- powiedziała Świątek na konferencji prasowej po wygranym meczu z Chorwatką Janą Fett (6:0, 6:3).
Świątek nadal uczy się grać na trawie
Zapytana o to dlaczego po łatwo wygranym pierwszym secie, początek drugiego okazał się trudniejszy, wyjaśniła to pewną dekoncentracją. - wyjaśniła Świątek.
Podkreśliła jednak, że jeszcze musi się przyzwyczaić do kortów trawiastych. - mówiła polska zawodniczka.
Polka nie czuje się legendą
Świątek wyraziła zadowolenie z tego, że grę na Wimbledonie zaczęła na korcie centralnym i pokreśliła, że jest to też dowód postępu, którego dokonała w ostatnim czasie. - mówiła. - dodała.
Zapytana, czy po przedłużeniu zwycięskiej serii meczów do 36, dzięki czemu wyprzedziła Venus Williams, czuje, że już należy do tej samej kategorii zawodniczek, Świątek odparła, że jeszcze nie. - powiedziała. Dodała jednak, że o ile w zeszłym sezonie stałością były ćwierćfinały turniejów czy trzecie rundy tych wielkoszlemowych, to w tym roku jest już na innym poziomie.
Z Londynu Bartłomiej Niedziński
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.