Katarzyna Kawa przyznała, że w meczu drugiej rundy Wimbledonu z rozstawioną z numerem 3. Tunezyjką Ons Jabeur zabrakło jej sił, co było wynikiem przede wszystkim tego, że odczuwała trudy wcześniejszego turnieju kwalifikacyjnego. Uważa jednak tegoroczny występ za pozytywne doświadczenie.
- powiedziała Kawa na konferencji prasowej.
- dodała.
Wyjaśniła, że był to przede efekt meczów w kwalifikacjach, przez które musiała przejść, aby znaleźć się w turnieju głównym.
- zauważyła Kawa.
Budujące doświadczenie
Tym niemniej swój udział w tegorocznym turnieju ocenia pozytywnie.
- oceniła.
Autor: Bartłomiej Niedziński.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|