Minister sportu i turystyki Kamil Bortniczuk podkreślił, że prawo nie daje mu narzędzi, by twardo reagować wobec związku tenisowego w sytuacji oskarżeń, m.in. o przemoc fizyczną i psychiczną względem członków rodziny, jakie pojawiły się wobec jego prezesa Mirosława Skrzypczyńskiego.
Według Onetu prezes PZT Mirosław Skrzypczyński miał stosować przemoc fizyczną i psychiczną wobec członków swojej rodziny oraz zawodniczek, które w przeszłości trenował.
- powiedział Bortniczuk na antenie Radia ZET.
Podkreślił, że jako minister sportu musi działać w granicach prawa i narzędzi, w jakie wyposażyło go państwo polskie.
przewin - tłumaczył.
- dodał szef resortu.
Pytany, czy prezes Skrzypczyński nie powinien zrezygnować z funkcji albo chociaż zawiesić swoją działalność w PZT do czasu wyjaśnienia sprawy, odparł: .
- podsumował Bortniczuk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|