Deklaracja zostanie opublikowana w najbliższym czasie. Kraje Unii Europejskiej, a także te zrzeszone we Wspólnocie Narodów (Commonwealth), będą domagały się od federacji międzynarodowych, na czele z MKOl, solidarnego wykluczenia na stałe członkostwa Federacji Rosji z tych struktur. Ewentualny powrót będzie możliwy, gdy zakończy się proces pokojowy na Ukrainie.

Reklama

Prowadzimy bardzo szeroko zakrojone działania dyplomatyczne. Niekiedy w sposób mniej formalny. Oczywiście nie można nakładać sankcji na autonomiczne światowe federacje zarządzające sportem. Wiele z nich podjęło już decyzje po naszej myśli o wykluczeniu rosyjskich zawodników i reprezentacji tego kraju ze współzawodnictwa międzynarodowego. Jako politycy poszczególnych państw mamy również narzędzia nacisku. Jeśli ten warunek nie zostanie spełniony, to jako sygnatariusze dokumentu, ponownie zbadamy zasadność wspófinansowania udziału naszych reprezentantów w tej rywalizacji - wyjaśnił Bortniczuk.

Minister przypomniał, że Polska jest jednym z głównych inicjatorów budowania koalicji państw, które są przeciwne rywalizacji sportowców Rosji na forum międzynarodowym. Polski minister jest szczególnie aktywny w krajach Unii Europejskiej, zwłaszcza tych z regionu Europy Wschodniej. Jego odpowiednik w rządzie Wielkiej Brytanii, podsekretarz stanu ds. sportu i turystyki Nigel Huddleston odpowiada za współpracę transatlantycką i z krajami Commonwealthu. Podstawowym celem koalicji jest, aby wszystkich kraje cywilizowane, w świetle tego czego dopuszcza się Rosja w wojnie na Ukrainie, mówiły jednym głosem.

Po raz pierwszy zasialiśmy ziarno pod to, aby to oświadczenie wyrosło kilka tygodni temu podczas posiedzeniu Rady Europejskiej, które odbyło się w Luksemburgu. W piśmie, na razie w sposób ogólny, będą wskazówki jak postępować w przypadku reprezentantów Rosji w sportach indywidualnych - dodał Bortniczuk.

Reklama

Minister podkreślił, że sport musi być nośnikiem pozytywnych emocji. Nie może w żaden sposób legitymizować wojny. Jestem świadkiem próbnych balonów wypuszczanych przez UEFA pod kątem tego jak świat zapatruje się na Rosję. Wiem, że ogromne pieniądze i wpływy były zaangażowane w działalność wielu światowych federacji, w tym piłkarskich. Dziś Rosja za wieloletnie finansowanie oczekuje pomyślnych decyzji. Będziemy robili wszystko, aby FIFA i UEFA podejmowały wybory, których od nich oczekuje cały cywilizowany świat - podkreślił szef resortu sportu.

Deklarację podpisało już blisko 40 krajów, w tym wszystkie z Unii Europejskiej. Początkowo nie chciała tego uczynić Bułgaria, ale ostatnio władze tego kraju zmieniły zdanie i dołączyły do koalicji. Są w niej także Stany Zjednoczone, Kanada, Japonia, Korea Płd. i Australia.