Dziennik Gazeta Prawana logo

Bortniczuk: Powinniśmy dać czas MKOl na autorefleksję

8 lutego 2023, 10:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kamil Bortniczuk
Kamil Bortniczuk/Newspix
Minister sportu i turystyki Kamil Bortniczuk nie wyklucza "postawienia sprawy na ostrzu noża", jeśli MKOl nie cofnie swej decyzji i dopuści sportowców z Rosji i Białorusi do startu pod neutralną flagą w igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024 roku.

Ultimatum to najtwardsza karta w talii, którą posiadamy i wyciągniemy ją tylko wtedy, gdy nie będzie innego wyjścia. Powinniśmy dać MKOl czas na autorefleksję - powiedział Bortniczuk w rozmowie z RMF FM.

Bortniczuk przypomniał, że 10 lutego dojdzie do spotkania online szefów resortu sportu z 40 krajów - częściowo z Unii Europejskiej, ale nie tylko, bo np. z Wielkiej Brytanii - na którym będzie dyskutowana kwestia stosunku do ostatnich deklaracji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, który "bada" możliwość dopuszczenia Rosjan i Białorusinów do udziału w igrzyskach w Paryżu pod neutralną flagą, a wcześniej do kwalifikacji olimpijskich, ale na kontynencie azjatyckim.

Jeśli MKOl nie ulegnie, nie cofnie się od tej złej decyzji, musimy być gotowi postawić te sprawy na ostrzu noża - podkreślił Bortniczuk, dodając, że MKOl "grzeszy naiwnością", mówiąc o neutralności Rosji i Białorusi, ponieważ sport jest częścią machiny propagandowej Rosji.

Minister sportu był pytany o projekt nowelizacji ustawy o zdrowiu publicznym, zakazujący sprzedaży napojów energetycznych młodzieży do 18. roku życia i restrykcji dotyczących ich reklamy.

Napoje energetyczne to jak narkotyk zapakowany w cukierek. Tym bardziej powinniśmy zakazać kupna tych napojów dzieciom - podkreślił, zaznaczając, że w litrowym opakowaniu takiego napoju znajduje się tyle kofeiny, co w sześciu lub ośmiu filiżankach kawy, w zależności od wielkości filiżanki.

Projekt ustawy złożony zostanie w Sejmie dzisiaj - dodał Bortniczuk, który jest autorem nowelizacji.

Minister sportu jest sceptyczny, jeśli chodzi o szanse rozegrania meczu piłkarskich eliminacji mistrzostw Europy reprezentacji Polski z Albanią na stadionie PGE Narodowy w Warszawie. Obiekt został zamknięty 11 listopada ubiegłego roku po wykryciu podczas standardowego, corocznego przeglądu technicznego wady jednego z elementów konstrukcji stalowo-linowej.

Myślę, że mecz się nie odbędzie na Narodowym, ale to jest moje zdanie - ocenił. W jego opinii wpuszczenie kibiców na trybuny będzie możliwe tylko wtedy, gdy będzie stuprocentowa pewność bezpieczeństwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj