Rybakina w rankingu WTA plasuje się na stosunkowo niskim 25. miejscu, bowiem w ubiegłorocznym Wimbledonie, który wygrała, nie były przyznawane punkty ze względu na niedopuszczenie do rywalizacji tenisistów z Rosji i Białorusi. Gdyby je otrzymała, to zajmowałaby miejsce w czołowej dziesiątce.
Z pokonaniem Ostapenko nie miała większych problemów. Podobnie jak w meczu ze Świątek urodzona w Moskwie, a występująca w barwach Kazachstanu tenisistka bardzo dobrze serwowała. Tym razem posłała 11 asów, a rywalka tylko jednego.
W pierwszej partii Rybakina szybko objęła prowadzenie 5:1. Druga była wyrównana do stanu 2:2. W piątym gemie mistrzyni z londyńskiej trawy uzyskała kluczowe przełamanie.
W półfinale rywalką Rybakiny będzie albo rozstawiona z numerem trzecim Amerykanka Jessica Pegula, albo Białorusinka Wiktoria Azarenka (nr 24.).
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.