Dziennik Gazeta Prawana logo

Magdalena Fręch w ćwierćfinale turnieju WTA w Birmingham

22 czerwca 2023, 19:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Magdalena Fręch
Magdalena Fręch/Newspix
Magdalena Fręch w drugim kolejnym turnieju WTA na trawiastych kortach zagra w ćwierćfinale. Po zawodach w Nottingham, Polka awansowała do najlepszej ósemki w Birmingham, pokonując w 2. rundzie Rumunkę Soranę Cirsteę 6:3, 6:7 (1-7), 6:4. Jej kolejna rywalką będzie rozstawiona z numerem drugim Jelena Ostapenko, która pokonała Amerykankę Venus Williams 6:3, 5:7, 6:3.

Polka zaczęła mecz od przełamania podania rozstawionej z "ósemką" i 38. w rankingu światowym Cirstei. Często wygrywała piłki po niewymuszonych błędach Rumunki. Łodzianka grała spokojnie, posyłały dokładne returny, zmieniała rytm i z czasem zaczęła podejmować większe ryzyko. W pierwszym secie tenisistki większość punktów zdobywały przy serwisie rywalki; Fręch przełamała podanie Cirstei aż czterokrotnie, a to ostatnie dało jej zwycięstwo w secie 6:3.

Drugą partię Fręch również zaczęła od prowadzenia 2:0. Przy stanie 2:2 i 40-0 dla Polki spotkanie zostało przerwane na godzinę i 45 minut z powodu deszczu. Po wznowieniu rywalizacji tenisistki zaczęły, odwrotnie niż w pierwszym secie, bezbłędnie wykorzystywać własny serwis. W tie-breaku zdecydowanie lepsza była 33-letnia bukaresztanka.

W decydującym secie Polka dwukrotnie zastopowała podanie Rumunki i prowadziła już 4:1. W 10. gemie tylko jedna piłka dzieliła ją od awansu. Łodzianka wykorzystała drugą okazję i po forhendzie po linii przypieczętowała cenną wygraną.

To był wyrównany i trudny mecz. Jestem niewiarygodnie zmęczona, zwłaszcza mentalnie. Dziś deszcz dał się we znaki. Wszystko mnie boli. Rozegrałam siedem pojedynków w dziewięć dni. Z Soraną wiele było break pointów. W piątkowym ćwierćfinale czeka mnie deser - powiedziała po meczu szczęśliwa Fręch.

Był to czwarty w Birmingham mecz Fręch (72. w WTA), która do turnieju głównego przebijała się przez kwalifikacje.

Wynik 2. rundy:
Magdalena Fręch (Polska) - Sorana Cirstea (Rumunia, 8) 6:3, 6:7 (1-7), 6:4

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLech Poznań ogłosił kolejny transfer. "Kolejorz" wydał 3 mln euro »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj