Aryna Sabalenka na konferencjach prasowych jest zasypywana pytaniami o wojnę w Ukrainie. Białorusinka nie lubi na nie odpowiadać. Kluczy i "plącze się w zeznaniach". Przed Wimbledonem wymyśliła sprytną wymówkę, by ich uniknąć.
Sabalenka na pierwszej konferencji przed zaczynającym się w poniedziałek Wimbledonie uprzedziła dziennikarzy.
Zanim zaczniemy, chciałabym powiedzieć, że nie zamierzam rozmawiać o polityce. Jestem tu tylko dla rozmów o tenisie. Jeśli chcecie zadać jakiekolwiek polityczne pytanie, zwróćcie się do WTA albo organizatorów turnieju. Wyślą wam transkrypcję moich poprzednich odpowiedzi na takie pytania - powiedziała Białorusinka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|