Dziennik Gazeta Prawana logo

Boris Becker Wimbledon obejrzy w telewizji, bo nie może wjechać do Anglii

2 lipca 2023, 09:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Boris Becker z żoną
Boris Becker z żoną/Newspix
Słynny niemiecki tenisista Boris Becker, który w zeszłym roku spędził osiem miesięcy w więzieniu w Wielkiej Brytanii, nie może wjechać do tego kraju i tym razem będzie śledził Wimbledon z Mediolanu. "To ciągle jest dla mnie najpiękniejszy czas w roku" - podkreślił.

Były lider światowego rankingu ATP i najmłodszy w historii - w 1985 roku miał 17 lat - zwycięzca Wimbledonu w singlu został skazany pod koniec kwietnia 2022 przez brytyjski wymiar sprawiedliwości na dwa i pół roku więzienia za przestępstwa finansowe. Został zwolniony 15 grudnia po ośmiu miesiącach aresztu i wydalony z Wysp. Teraz mieszka w Mediolanie.

Będę skakał między kanałami Sky Italia i BBC - przekazał Niemieckiej Agencji Prasowej (DPA) Becker, który w przeszłości często pracował jako ekspert brytyjskiej stacji na miejscu w Londynie, jednak teraz ma zakaz wjazdu na terytorium Wielkiej Brytanii.

Mimo to nadal darzy Wimbledon wielką sympatią.

Nawet jeśli mnie tam nie ma, to ciągle jest to dla mnie najpiękniejszy czas w roku. Jestem szczęśliwy, że już w poniedziałek zaczyna się turniej na londyńskiej trawie - zaznaczył.

55-letni dziś Becker ze względu na styl gry zyskał przydomek "Boom Boom". Jego dynamika, siła i młodzieńczy entuzjazm uczyniły go ulubieńcem londyńskiej publiczności. W trakcie kariery zwyciężył w sześciu wielkoszlemowych turniejach, w tym trzykrotnie w Wimbledonie (1985-86 i 1989). W sumie wygrał 49 tenisowych imprez. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraReal Madryt się nie zatrzymuje. Ibrahima Konate piłkarzem "Królewskich" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj