Alcaraz był tego dnia zdecydowanie lepszy od Miedwiediewa, który równorzędną walkę prowadził jedynie do stanu 3:3 w pierwszym secie. Kilka chwil później został przełamany na 3:5 i już nie był w stanie odzyskać kontroli nad meczem.

Reklama

"Jak lew bawiący się swoją zdobyczą" - podsumowała Agencja Reutera, oceniając, że Hiszpan niekiedy przesadzał z nonszalancją. "Męki zdeklasowanego Miedwiediewa zostały skrócone po godzinie i 50 minutach" - dodano.

Drugie zwycięstwo Alcaraza nad Miedwiediewem

Był to trzeci pojedynek tych tenisistów i drugie zwycięstwo Alcaraza. Hiszpan pokonał Rosjanina także w finale tegorocznego turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells, natomiast Miedwiediew triumfował dwa lata wcześniej w 2. rundzie Wimbledonu.

W ubiegłym roku Alcaraz triumfował w US Open i był to dotychczas jego jedyny finał imprezy wielkoszlemowej. Wygrał też 10 innych turniejów, w tym pięć w bieżącym roku.

Wcześniej Djokovic (nr 2.) pokonał Włocha Jannika Sinnera (nr 8.) 6:3, 6:4, 7:6 (7-4) i awansował do finału po raz piąty z rzędu i dziewiąty w karierze. Serb jest niepokonany w ostatnich 34 spotkaniach na londyńskiej murawie i walczy o 24. triumf w turnieju wielkoszlemowym i ósmy w Wimbledonie, co byłoby wyrównaniem rekordów, odpowiednio, Australijki Margaret Court i Szwajcara Rogera Federera.

Z 20-letnim Alcarazem o 16 lat starszy "Nole" zagra po raz trzeci. Serb był lepszy w półfinale tegorocznego French Open, natomiast w ubiegłym roku w tej samej fazie imprezy ATP Masters 1000 w Madrycie górą był reprezentant gospodarzy.