Dziennik Gazeta Prawana logo

Hubert Hurkacz miał Carlosa Alcaraza na widelcu. Polak nie wykorzystał piłki meczowej

20 sierpnia 2023, 08:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Carlos Alcaraz i Hubert Hurkacz
Carlos Alcaraz i Hubert Hurkacz/PAP/EPA
Hubert Hurkacz przegrał z liderem światowego rankingu Hiszpanem Carlosem Alcarazem 6:2, 6:7 (4-7), 3:6 w półfinale turnieju ATP 1000 na twardych kortach w Cincinnati (pula nagród 6,6 mln dolarów). W drugim secie polski tenisista nie wykorzystał piłki meczowej.

Pojedynek trwał dwie godziny i 18 minut. To był trzeci mecz obu tenisistów i trzecie zwycięstwo Hiszpana, triumfatora tegorocznego Wimbledonu i ubiegłorocznego US Open.

Spotkanie miało dość podobny przebieg do niedawnej konfrontacji tych zawodników - ponad tydzień wcześniej w Toronto, w imprezie takiej samej rangi. Wówczas 26-letni wrocławian przegrał 6:3, 6:7 (2-7), 6:7 (3-7).

W nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu Hurkacz znów wygrał dość gładko pierwszego seta. Prowadził 3:0 i 4:1. Przy stanie 4:2 obronił się skutecznie przed przełamaniem, a wkrótce potem "poprawił" kolejnym zwycięskim gemem.

Drugi set to wciąż uważna gra Hurkacza, jego tradycyjnie znakomite serwisy (również w najtrudniejszych momentach) oraz efektowny, lecz chwilami nieskuteczny tenis znakomitego rywala.

Niektóre akcje 20-letni Hiszpan chciał rozgrywać bardzo widowiskowo, za co zresztą publiczność go uwielbia, lecz mogło się wydawać, że jest chyba mniej skoncentrowany od Polaka.

Wszystko zmieniło się jednak od stanu 5:4 dla Hurkacza i 40-30, czyli przy piłce meczowej dla wrocławianina. Polak był bardzo blisko powodzenia, miał w tej wymianie inicjatywę, ale nie wykorzystał ogromnej szansy, posyłając piłkę w aut.

Od tej pory Alcaraz zaczął grać jak na lidera światowego rankingu przystało. Wprawdzie w tie-breaku Hurkacz prowadził 4-1, lecz sześć kolejnych punktów zdobył faworyt.

Więcej szans Hurkacz już nie miał... Trzeci set był popisem podbudowanego poprzednimi akcjami Alcaraza, który przy stanie 2:1 przełamał serwis Polaka, wyszedł na prowadzenie 3:1, a po chwili na 4:1. Później kontrolował już gemy przy własnym serwisie i pewnie zwyciężył 6:3, wykorzystując swoją pierwszą piłkę meczową.

Lider światowego rankingu, który na otwarcie miał wolny los, wszystkie kolejne pojedynki w Cincinnati wygrał właśnie trzech setach. Natomiast Hurkacz wyeliminował po drodze m.in. rozstawionego z "czwórką" Greka Stefanosa Tsitsipasa w dwóch szybkich setach (6:3, 6:4).

Alcaraz przyzwyczaił się już do bycia pod ścianą w Cincinnati. Swoje wcześniejsze rundy przechodził w trzech setach, ale teraz brakowało tylko jednego punktu, aby został wyeliminowany przez Hurkacza, który grał niemal perfekcyjnie i uległ po niezwykle intensywnej walce - napisała hiszpańska agencja EFE.

W niedzielnym finale rywalem Alcaraza będzie zwycięzca półfinału rozstawionego z "dwójką" Serba Novaka Djokovica z Niemcem Alexandrem Zverevem.

Wynik półfinału:
Carlos Alcaraz (Hiszpania, 1) - Hubert Hurkacz (Polska) 2:6, 7:6 (7-4), 6:3

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj