Dziennik Gazeta Prawana logo

Linette czekała 4 godziny, by wejść na kort. Mecz z Paolini trwał godzinę i 16 minut

26 marca 2025, 00:30
[aktualizacja 26 marca 2025, 07:55]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Linette czekała 4 godziny, by wejść na kort. Mecz z Paolini trwał godzinę i 16 minut
Linette czekała 4 godziny, by wejść na kort. Mecz z Paolini trwał godzinę i 16 minut/PAP/EPA
Magda Linette miała szansę, by pierwszy raz w karierze awansować do półfinału turnieju WTA. Jej mecz z Jasmine Paolini opóźnił się aż o cztery godziny. W Miami plany tenisistkom pokrzyżował deszcz. Po wejściu na kort Polka dzielnie walczyła, ale tego dnia Włoszka była zdecydowanie lepsza i zasłużenie wygrała 6:3, 6:2.

Paolini wyrównała bilans meczów z Linette

Linette w 1/8 finału sprawiła sensację eliminując trzecią rakietę świata. Polka wygrała z Coco Gauff 6:4, 6:4. Dla naszej tenisistki było to szóste w karierze zwycięstwo z zawodniczką z Top 10 światowego notowania.

W środę kolejnej wielkiej niespodzianki nie było. Tym razem 33-letnia zawodniczka z Poznania musiała uznać wyższość notowanej na szóstym miejscu w rankingu WTA rywalki.

Linette z Paolini zmierzyła się po raz czwarty w karierze. Z Włoszką, która w 1/8 finału pokonała Japonkę Naomi Osakę 3:6, 6:4, 6:4, obecnie ma bilans 2-2.

Linette i Paolini dłużej czekały niż grały

Mecz Linette - Paolini zaczął się czterogodzinnym opóźnieniem. Początek według planu gier był zaplanowany na 19.00 czasu polskiego. Z powodu padającego deszczu tenisistki weszły na kort dopiero o 23.00.

Linette świetnie zaczęła. W pierwszym gemie przełamała serwis Paolini. Niestety potem już tak dobrze nie było. Zdecydowanie lepiej dysponowana fizycznie tego dnia Włoszka szybko przejęła inicjatywę na korcie. Była szybsza i agresywniejsza. Polka gównie wyczekiwała na jej błędy. Była bardzo bierna. Rywalka jednak rzadko się myliła i nie oddawała punktów za darmo. W efekcie po godzinie i 16 minutach gry 29-letnia tenisistka z Italii cieszyła się z awansu do półfinału.

Linette idzie w górę w rankingu WTA

Linette mimo porażki może być zadowolona ze swojego występu w Miami. To był jedne z najlepszych wyników w jej karierze. W przyszłotygodniowym notowaniu rankingu Polka "wskoczy" co najmniej na 31. miejsce, czyli tuż za Magdalenę Fręch, która w Miami odpadła w 2. rundzie.

W ćwierćfinale turnieju w Miami zobaczymy jeszczę Igę Świątek. Wiceliderka światowego rankingu tenisistek zmierzy się w nim z 19-letnią zawodniczką z Filipin Alexandrą Ealą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z wiedzy ogólnej. 12/12 tylko dla orłów. Na 10 pytanie odpowiedź znają nieliczni »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj