Rywalizacja tych dwóch zawodników zdominowała ostatnio walkę o tytuł najlepszego żużlowca na świecie. Minimalną przewagę ma Zmarzlik, który zebrał po siedmiu turniejach Grand Prix 121 punktów. Tylko trzy mniej ma Łaguta, który w kolejnej rundzie będzie miał przewagę toru. Ósma eliminacja odbędzie się bowiem na rosyjskim torze w Togliatti. Czy Rosjanin zdominuje tę eliminację żużlowej Grand Prix, a może jednak Zmarzlik pokaże, że nie ma dla niego trudnych torów? To wszystko wyjaśni się w najbliższą sobotę.

Reklama

Walka o prawo startu w przyszłorocznym cyklu GP

Nie można jednak zapomnieć o pozostałej stawce uczestników, którzy walczą nie tylko o to, by gonić prowadzących, ale także o to, by znaleźć się w najlepszej szóstce, dającej prawo startu w przyszłorocznym cyklu. Aktualnie największe szanse mają na to Szwed Fredrik Lindgren (96 pkt) oraz drugi z Rosjan Emil Sajfutdinow (91 pkt.). Reprezentant „trzech koron” tylko raz nie załapał się do najlepszej ósemki rozegranych dotychczas turniejów, Rosjanin w każdym wystąpił w półfinałach. Gorszy bilans Sajfutdinow ma, jeśli chodzi o występy w finałach. Lindgren, jak do tej pory pojechał w nich pięć razy, Rosjanin tylko trzy.

Po dwóch zdecydowanie słabszych startach, ostatnie zawody w szwedzkiej Malilli nieco lepiej poszły Maciejowi Janowskiemu (83 pkt.), który świetnie rozpoczął tegoroczną Grand Prix. Goni go trzykrotny mistrz świata (2013, 2015, 2018) Tai Woffinden, który traci do popularnego „Magica” dziesięć oczek.

Łącznie z najbliższą rundą, do zakończenia mistrzostw pozostały jeszcze cztery turnieje. Maksymalnie można w nich zdobyć jeszcze 80 punktów. To dużo, nawet w kontekście zdobycia tytułu mistrza świata, ale mało kto spodziewa się, że Zmarzlik czy Łaguta mogą stracić wypracowaną dotąd przewagę. Ciekawie za to może być na pozostałych pozycjach, tym bardziej w kontekście wspomnianej szóstki. Poza nią są w tej chwili tak mocni zawodnicy jak Duńczyk Leon Madsen i Australijczycy Jason Doyle oraz Max Fricke.

Nikomu nie należy odbierać szans, ale biorąc pod uwagę dotychczasowe występy, wydaje się, że pozostali uczestnicy tegorocznej Grand Prix mają już niewielkie szanse na znalezienie się wśród sześciu najlepszych. Jednak każdy z nich, notując dobry występ może spowodować, że w czołówce klasyfikacji zrobi się zdecydowanie ciaśniej.

Dziką kartę na zawody w Togliatii otrzymał również świetnie znający tor w tym mieście Wadim Tarasienko. Rezerwowymi będą Renat Gafurow oraz młody Jewgienij Sajdulin. Początek zawodów o godzinie 19 czasu lokalnego, co oznacza, że w Polsce start do pierwszego biegu będzie miał miejsce o godz. 17.00.

Klasyfikacja po siedmiu turniejach GP:
1. Bartosz Zmarzlik (Polska) 121
2. Artiom Łaguta (Rosja) 118
3. Fredrik Lindgren (Szwecja) 96
4. Emil Sajfutdinow (Rosja) 91
5. Maciej Janowski (Polska) 83
6. Tai Woffinden (W. Brytania) 73
7. Leon Madsen (Dania) 62
8. Jason Doyle (Australia) 61
9. Max Fricke (Australia) 59
10. Robert Lambert (W. Brytania) 47
11. Martin Vaculik (Słowacja) 45
12. Anders Thomsen (Dania) 44
13. Dominik Kubera (Polska) 44
14. Matej Zagar (Słowenia) 31
15. Krzysztof Kasprzak (Polska) 16
16. Oliver Berntzon (Szwecja) 15
17. Gleb Czugunow (Polska) 8
18. Jan Kvech (Czechy) 7
19. Pontus Aspgren (Szwecja) 1