O triumfie w tegorocznej edycji decydowała suma punktów zdobyta we wszystkich zawodach.
Poprzednie odbyły się 9 lipca w Grudziądzu, gdzie najlepszy był Zmarzlik, a następnie 15 sierpnia w Krośnie - tam wygrał Kubera.
Po raz pierwszy od 1956 roku indywidualny mistrz Polski był wyłaniany w formule trzech turniejów. Nowe zasady mają obowiązywać co najmniej do 2026 roku.
Ostatni, trzeci turniej wygrał Zmarzlik przed Jakubem Miśkowiakiem i Kuberą. Rywalizację w Rzeszowie oglądało blisko 10 tys. widzów.
Do klasyfikacji łącznej IMP wliczało się wyniki z serii zasadniczej oraz wyścigu finałowego (bez punktów za półfinał).
Dodatkowy punkt otrzymywał żużlowiec, który uzyskał największą liczbę zwycięstw tego dnia (także bez półfinału). Za poniedziałkowy finał ten bonus dostał Zmarzlik.