Po pierwszych wyścigach nieznaczne prowadzenie wypracowali miejscowi. Sytuacja zmieniła się po szóstym biegu. Podwójna wygrana gorzowian - Oskara Fajfera i Szymona Woźniaka - pozwoliła im objąć prowadzenie 19:17. W kolejnych biegach aż czterokrotnie notowano remis, dwa razy wygrywał Apator 5:1 i raz 4:2.
Ekipa prowadzona przez Roberta Sawinę przed 14. startem prowadziła 43:35. Nie był to jednak koniec emocji, gdyż goście kolejny wyścig wygrali 5:1. Najpierw śmiałym atakiem popisał się Fajfer, który przy krawężniku wyprzedził Patryka Dudka. Podwójne zwycięstwo stalowców, na początku czwartego okrążenia, przypieczętował Duńczyk Anders Thomsen, który na długiej prostej wyprzedził Pawła Przedpełskiego.
Takie rozstrzygnięcie dawało jeszcze podopiecznym trenera Stanisława Chomskiego szansę na remis. Rzeczywiście mogło się to zdarzyć. Goście po doskonałym starcie w finałowym biegu szybko zajęli dwa pierwsze miejsca. Prowadził najlepszy zawodnik gości Martin Vaculik (11 pkt), a tuż za nim był Woźniak. Ten drugi, po brawurowym ataku Emila Sajfutdinowa, nie zdołał utrzymać pozycji. Na finiszu dał się jeszcze wyprzedzić przez drugiego zawodnika torunian. Remisowa ostatnia rywalizacja na torze przesądziła o wygranej Apatora 47:43.
Najskuteczniej w zespole gospodarzy jeździli Brytyjczyk Robert Lambert i Sajfutdinow, którzy zdobyli po 11 pkt.
For Nature Solutions Apator Toruń - ebut.pl Stal Gorzów 47:43
For Nature Solutions Apator Toruń: Robert Lambert 11 (3,2,2,3,1), Emil Sajfutdinow 11 (2,2,2,3,2), Patryk Dudek 9 (3,3,1,1,1), Paweł Przedpełski 7 (0,1,3,3,0), Wiktor Lampart 4 (0,1,3,0), Mateusz Affelt 3 (3,0,0), Krzysztof Lewandowski 2 (1,1,0)
ebut.pl Stal Gorzów: Martin Vaculik 11 (2,3,1,0,2,3), Oskar Fajfer 9 (1,3,0,2,3), Szymon Woźniak 8 (1,2,3,2,0), Anders Thomsen 7 (3,w,1,1,2), Wiktor Jasiński 4 (2,0,2), Oskar Paluch 4 (2,1,1), Mateusz Bartkowiak 0 (0,0,0)
Sędzia: Michał Sasień (Gdańsk)
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.