Zmarzlik był najlepszy już po zasadniczej części toruńskich zawodów, w której zdobył 14 punktów. Dwa mniej zgromadził Kacper Woryna (Włókniarz Częstochowa) i ci dwaj zawodnicy bezpośrednio awansowali do finału. O dwa pozostałe miejsca w decydującej rozgrywce rywalizowali w półfinałach zawodnicy z miejsc 3-10 w fazie zasadniczej. Zwyciężyli w nich Vaculik (EBUT.PL Stal Gorzów) oraz Dominik Kubera (Platinum Motor Lublin)
W finale jubileuszowej, 10. edycji IMME Zmarzlik wykorzystał pierwsze pole startowe i prowadził od startu do mety. Za jego plecami finiszowali Vaculik i Woryna. Kubera nie dojechał do mety w wyniku usterki motocykla.
Znacznie poniżej oczekiwań miejscowych kibiców spisali się zawodnicy For Nature Solutions Apatora Toruń. Najwyżej sklasyfikowanym z trzech żużlowców gospodarzy był Robert Lambert, który jako jedyny awansował do półfinału, ale zajął w nim trzecie miejsce.
Rok temu w Toruniu również wygrał Zmarzlik, który w finale pokonał Brytyjczyka Taia Woffindena oraz Duńczyków Leona Madsena i Nickiego Pedersena.
Sobotni triumf jest czwartym Zmarzlika w zawodach, które rozgrywane są od 2014 roku. Wcześniej wygrał on IMME im. Zenona Plecha w 2019, 2020 i 2022 roku.
Nowy sezon ekstraligi ruszy w następny weekend.
autor: Tomasz Więcławski
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.