Dziennik Gazeta Prawana logo

Nicki Pedersen z kompletem punktów. Włókniarz nie znalazł sposobu na 46-latka

8 kwietnia 2023, 23:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nicki Pedersen
Nicki Pedersen/Newspix
W Grudziądzu inauguracji ekstraligi żużlowej nadano uroczystą oprawę. Zawody rozpoczęły się od odegrania Mazurka Dąbrowskiego. Ci, którzy przyszli na stadion na pewno nie mogli czuć się zawiedzeni. Emocji nie brakowało. 

Gospodarze w poprzednim sezonie zajęli siódmą lokatę, a żużlowcy Tauron Włókniarza to brązowi medaliści.

Z GKM na kolejny sezon związał się z trzykrotny mistrz świata Nicki Pedersen. 46-latek w ubiegłym roku doznał kilku poważnych kontuzji - podczas jednego wypadku złamał żebra i miał przebite płuco, w innym meczu złamał miednicę. Duński twardziel spędził sporo czasu w szpitalu i na rehabilitacji, ale nie powiedział "pas".

Gości nie zdeprymował podwójny upadek swoich zawodników w wyścigu numer trzy. Najbardziej poszkodowany Kacper Woryna do końca rywalizacji nie wyjechał już na tor. Częstochowianie od początku zaczęli uzyskiwać przewagę punktową. Po piątym biegu prowadzili 19:11 i pokaźną przewagę długo utrzymywali. Z reguły wygrywali wyścigi lub w najgorszym razie je remisowali. Sposobu nie mogli znaleźć jedynie na Pedersena.

Weteran torów prezentował nienaganną technikę i opanowanie. Ozdobą meczu była w biegu szóstym jego zwycięska walka do samego końca z rodakiem, o 12 lat młodszym dwukrotnym wicemistrzem świata, Leonem Madsenem. Rozwój sytuacji pokazał, że obaj na sam koniec ponownie się zmierzyli.

Przed 13. wyścigiem grudziądzanie po raz drugi tego dnia stanęli przed szansą wyrównania wyniku. Do szczęścia potrzebowali podwójnego zwycięstwa. Zadanie nieco im ułatwił Franciszek Karczewski, który został wykluczony po upadku. W powtórce Pedersen (piąta wygrana) po zespołowej współpracy z Australijczykiem Maksem Fricke perfekcyjnie wykonali zadanie. Osamotniony Duńczyk Mikkel Michelsen atakował do samego końca, ale na niewiele to się zdało. Remis 39:39. Do końca zawodów pozostały dwa biegi nominowane.

Pierwszy pozostał nierozstrzygnięty. Drugi również, choć obok siebie ponownie tego wieczora stanęli liderzy drużyn. Pedersen przegrał start z Madsenem(13 pkt), ale po okrążeniu wyszedł na prowadzenie, którego już nie oddał i postawił kropkę nad i kończąc świetny występ z kompletem 18 punktów. O remisie 45:45 przesądził trzeci na mecie zawodnik Włókniarza Maksym Drabik.

ZooLeszcz GKM Grudziądz - Tauron Włókniarz Częstochowa 45:45
ZooLeszcz GKM Grudziądz: Nicki Pedersen 18 (3,3,3,3,3,3), Max Fricke 8 (2,d,2,2,2), Gleb Czugunow 8 (2,1,2,3,0), Fredrik Jakobsen 6 (0,3,1,1,1), Kacper Pludra 3 (1,0,2), Mateusz Szczepaniak 2 (2,0,-0), Wiktor Rafalski 0 (0,0,-)
Tauron Włókniarz Częstochowa: Leon Madsen 13 (3,2,3,3,2), Maksym Drabik 9 (1,3,2,2,1), Mikkel Michelsen 8 (1,2,1,1,3), Franciszek Karczewski 8 (3,3,1,1,w), Kajetan Kupiec 5 (2,0,2,w,1), Jakub Miśkowiak 2 (1,1,0,d,0), Kacper Woryna 0 (-,-,-,-)
Sędzia: Piotr Lis (Lublin)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: żużel
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj