Dziennik Gazeta Prawana logo

Anders Thomsen nie miał sobie równych. Wilki połamały zęby na Stali

10 czerwca 2023, 08:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Anders Thomsen
Anders Thomsen/Newspix
Faworytem była Stal i z tej roli się wywiązała. Zespół z Krosna walczył, ale by przełożyć to na korzystny wynik w tej potyczce zabrakło mu indywidualnych zwycięstw. Na 15 wyścigów tylko raz zawodnik Wilków minął linię mety jako pierwszy - był nim Vaclav Milik w piątym biegu.

Gorzowianie z indywidualnym wygrywaniem biegów problemów nie mieli, za to w pierwszej części meczu mieli problemy ze sprzętem. Wilki jednak nie wykorzystały danej im przez los szansy. Liderem gospodarzy był nieosiągalny dla rywali Duńczyk Anders Thomsen. Gdyby nie defekt, z kompletem ten mecz zakończyłby także Słowak Martin Vaculik. Z żadnym z rywali nie przegrał w piątek też Oskar Fajfer.

Rywalizację wicemistrzów Polski z Gorzowa z beniaminkiem z Krosna otworzył remis. Po defekcie motocykla ze ścigania szybko odpadł Szymon Woźniak. Wygrał inny z liderów Stali - Vaculik przed Jasonem Doylem i Milikiem. Pojedynek młodzieżowców zakończył się zwycięstwem gospodarzy 4:2.

W trzecim wyścigu za Mateusza Świdnickiego wystąpił Szymon Bańdur. Stal wygrała 4:2, a Bańdur był ostatni. Wygrał Thomsen, przed Lebiediewem i Wiktorem Jasińskim. Z następnego biegu za taśmę został wykluczony Oskar Paluch. W powtórce osamotniony Fajfer zdołał jednak pokonać Krzysztofa Kasprzaka i Krzysztofa Sadurskiego. Po pierwszej serii Stal prowadziła 14:10.

Piąty wyścig był ponownie pechowy dla gospodarzy. Jadący na czele Vaculik miał defekt i minęli go Milik z Kasprzakiem. Trzeci był Jasiński. Wilki wygrały 5:1 i w meczu było 15:15. Stal szybko wróciła na prowadzenie pokonując rywali w dwóch kolejnych biegach po 4:2.

W wyścigu numer osiem był remis po tym, jak Thomsen dojechał do mety przed Kasprzakiem i Milikiem. W walce o punkty nie liczył się Paluch, który miał problemy z motocyklem. Potem pech dopadł Doyle'a, który jadąc na czele miał defekt i mógł tylko obserwować jak wyprzedzają go Woźniak z Fajferem, a za nimi Świdnicki. Stal wygrała ten bieg 5:1, a po tym jak w 10. pokonała Wilki 4:2 było 35:25.

W 11. wyścigu na dystansie doszło do kontaktu Doyle'a z Woźniakiem. Zawodnik Stali upadł na tor i sędzia przerwał bieg. Po analizie powtórek arbiter wykluczył Australijczyka. W powtórce Woźniak z Jasińskim pokonali Kasprzaka i przy stanie 40:26 gorzowianie byli o włos od wygranej.

Potem z rezerwy taktycznej Doyle pojechał za Świdnickiego razem z Zielińskim. Ściganie zakończyło się wygraną Stali 4:2; pierwszy był Vaculik, drugi Doyle, a trzeci Bartkowiak. W meczu było 44:28 i zespół z Gorzowa mógł fetować meczowy triumf za trzy punkty.

Na koniec fazy zasadniczej Stal dołożyła jeszcze podwójną wygraną Thomsena i Fajfera z Milikiem i Lebiediewem.

Bieg 14. zakończył się remisem, a w ostatnim - 15. było 5:1 i spotkanie na stadionie im. Edwarda Jancarza zakończyło się pewnym zwycięstwem Stali Gorzów 57:33.

ebut.pl Stal Gorzów - Cellfast Wilki Krosno 57:33
Pierwsze spotkanie Stal wygrała 28:26 i zainkasowała punkt bonusowy. Mecz w Krośnie sędzia zakończył po dziewiątym wyścigu z powodu złego stanu toru.
ebut.pl: Stal Gorzów: Anders Thomsen 15 (3,3,3,3,3), Martin Vaculik 12 (3,d,3,3,3), Oskar Fajfer 12 (3,3,2,2,2), Szymon Woźniak 7 (d,1,3,3,0), Wiktor Jasiński 5 (1,1,1,2), Oskar Paluch 3 (3,t,0,), Mateusz Bartkowiak 3 (1,1,1)
Cellfast Wilki Krosno: Jason Doyle 8 (2,2,d,w,2,2), Andrzej Lebiediew 8 (2,2,2,0,1,1), Krzysztof Kasprzak 7 (2,2,2,1,d), Vaclav Milik 6 (1,3,1,1), Denis Zieliński 2 (2,0,0), Mateusz Świdnicki 1 (-,-,1,-,-), Krzysztof Sadurski 1 (0,1,0), Szymon Bańdur 0 (0,0)
Najlepszy czas dnia – 59,29 s uzyskał w 3. biegu Anders Thomsen
Sędzia: Michał Sasień (Gdańsk)
Widzów: 8 957

autor: Marcin Rynkiewicz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraProsty quiz z geografii. Każdy powinien trafić przynajmniej 6/10. Mistrzowie nie popełnią błędu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj