Real skutecznie goni Barcelonę
Piłkarze Barcelony nie wygrali drugiego meczu w obecnym sezonie hiszpańskiej ekstraklasy. W sobotę stracili dwa punkty remisując w Pampelunie z Osasuną 1:1. W tabeli o punkt wyprzedzają Real Madryt, który pokonał Getafe 2:0.
- To całkowita kompromitacja Realu
- Trener Królewskich zdążył polubić krytykę
- Szpital w Madrycie i Mediolanie
- Widzą Barcelonę we wstecznym lusterku
- Valencia musi sprzedać największe gwiazdy
- Klub Jerzego Dudka żegna się z pucharem
- Barcelona zremisowała z Rubinem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Barcelona objęła prowadzenie w 71. minucie, kiedy Seydou Keita wykorzystał podanie Carlesa Puyola. Przed tygodniem pomocnik z Mali popisał się hat-trickiem w spotkaniu z Realem Saragossa. W tym sezonie zdobył już sześć goli, czyli o dwa więcej niż w całym poprzednim. Takim samym dorobkiem może się pochwalić choćby jego kolega z drużyny Lionel Messi, a o jedno trafienie więcej zanotowali otwierający klasyfikację strzelców Primera Division David Villa z Valencii i kolejny z graczy "Dumy Katalonii" Szwed Zlatan Ibrahimovic.
Gdy wydawało się, że zespół trenera Josepa Guardioli po raz ósmy w tym sezonie pokona ligowego rywala, już w doliczonym przez sędziego czasie gry po zagraniu Javiera Camunasa piłkę do własnej bramki skierował Gerard Pique.
"Rywale po objęciu prowadzenia poczuli się zwycięzcami, a my nie rezygnowaliśmy. Ten gol i jeden punkt to nagroda za wiarę, że z Barceloną nie trzeba przegrać" - przyznał po meczu Camunas.
Mecz z Getafe stanowił dla ekipy madryckiego Realu szansę na rehabilitację za serię trzech meczów bez zwycięstwa i przede wszystkim kompromitującą porażkę z trzecioligowym Alcorcon 0:4 w Pucharze Króla Hiszpanii. "Królewscy" pokonali lokalnego rywala 2:0, a oba gole w drugiej połowie zdobył Argentyńczyk Gonzalo Higuain. Jerzy Dudek był rezerwowym.
"W końcu zagraliśmy z sercem, z pasją. Czekałem na taki mecz" - przyznał po meczu trener gospodarzy Manuel Pellegrini.
Real od 28. minuty grał w dziesiątkę, gdyż czerwoną kartką został ukarany Raul Albiol. W składzie zabrakło miejsca dla Gutiego, który w przerwie pucharowego meczu z Alcorcon pokłócił się z chilijskim szkoleniowcem i nie wyszedł na drugą połowę, a Raul Gonzalez rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. Pellegrini wciąż nie może liczyć na leczącego kontuzję Portugalczyka Cristiano Ronaldo.
"To był nerwowy tydzień, ale kończymy go z podniesionym czołem. Piłkarze zrozumieli, że najlepszym sposobem, by uciszyć rozsiewających apokaliptyczne wizje krytyków jest dobra gra i zwycięstwo" - powiedział dyrektor sportowy Realu Jorge Valdano.








































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!