- Większość nazwisk już wpisałem do kajetu. Mam 80 procent kadry. Nad resztą wciąż się zastanawiam - mówi selekcjoner, który do samolotu zabrał płyty z nagraniami spotkań zawodników grających w ligach zagranicznych.

- Żadnego z nich na razie nie skreśliłem - deklaruje Castellani, który tegoroczną Ligę Światową zamierza potraktować inaczej niż ubiegłoroczną.

- Tym razem powołam wszystkich najlepszych, poza Sebastianem Świderskim, który przyjedzie na zgrupowanie, ale będzie przygotowywał się do kolejnych imprez - mówi Argentyńczyk.

>>> Czytaj także: Winiarski: Resovia musi "ruszyć" Trento zagrywką

p