Zaraz po US Open Agnieszka mówiła DZIENNIKOWI, że najbardziej chciałaby wygrać właśnie turniej w Stuttgarcie, ze względu na główną nagrodę - kabriolet porsche 911 turbo. "Już wiemy, że wyjedziemy stąd z porsche" - zapewnił Robert Radwański, ojciec i trener zawodniczki. "Kupiliśmy sobie miniaturowy model. A czy będzie duże porsche, przekonamy się już niedługo" - dodał.

Radwańscy nie rozpamiętują już porażki sprzed tygodnia. Agnieszka miała w Luksemburgu bronić półfinału a odpadła w I rundzie. Z tego powodu tenisistka od dziś prawdopodobnie spadnie w okolice 36. miejsca w rankingu WTA. "To mogło się zdarzyć każdemu" - mówi Radwański. "W zeszłym roku Agnieszka obroniła tam piłki meczowe i wygrała z Marą Santangelo. Tym razem nie wykorzystała własnych meczboli, więc bilans jest na zero" - dodał.