Najpierw szedł w zaparte, że to nie jego syn. Potem najsłynniejszy argentyński piłkarz Diego Maradona przyznał, że Diego Junior rzeczywiście jest jego potomkiem, ale nazwał błędem. Teraz sąd nakazał mu przeprosiny i wypłatę synowi zaległych alimentów.
Diego Junior urodził się we Włoszech. Tam gra w piłkę. Talentu na miarę ojca nie ma, ale znane nazwisko to też jest coś. Przez lata domagał się uznania za syna Maradony. W końcu nawet podał ojca do sądu - pisze blog theoffside.com.
Udało mu się. 22-latek wywalczył przeprosiny i ugodę. Dzięki niej dostał zaległe alimenty i dodatkowo pewną kwotę pieniędzy, która wystarczy mu na kilka lat. "To sposób, w jaki mogę okazać moje uczucia wobec niego. Daję mu coś, z czego będzie mógł od razu zrobić użytek w banku" - wyznał skruszony "Boski Diego".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|