Występy w parze z Rafałem Maserakiem w popularnym "Tańcu z Gwiazdami", odważne sesje zdjęciowe czy gra w teledyskach. Wydawać by się mogło, że z tak napiętym grafikiem Sylwia Gruchała nie znajdzie czasu na szermierkę. Na szczęście jest inaczej.
Mimo niepowodzenia na igrzyskach olimpijskich nasza florecistka podjęła decyzję, że będzie kontynuować karierę. "Dziś wiem, że chce walczyć. Po porażce w Pekinie motywacja do dalszych startów znalazła się sama" - powiedziała "Przeglądowi Sportowemu" Gruchała.
Gruchała wznowi treningi 20 listopada. Nie wiadomo jeszcze tylko, pod czyim okiem. Pewne jest tylko to, że nie będzie ćwiczyć z Tadeuszem Pagińskim, któremu zarzuciła, że stosuje przestarzałe metody szkoleniowe.
"Chcę nadal reprezentować Polską. Znów czuję głód wygrywania i tylko to teraz się liczy" - dodała na koniec.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|