Piłkarz połknął swój język
Mecz II Bundesligi Niemiec Mainz - Carl Zeiss Jena omal nie zakończył się tragedią. Zawodnik gości, znany z polskich boisk Darlington Omodiagbe połknął język i zaczął się dusić. Gdyby nie interwencja lekarza ekipy gości, Nigeryjczyk umarłby na boisku - informuje "Fakt".
- Młody piłkarz zmarł na boisku
- Reprezentanci w rezerwie już nie dziwią
- Piłkarz, któremu brutal urwał stopę, już po operacji
- Piłkarz z urwaną stopą wróci za dziewięć miesięcy
- Artur Boruc będzie tatą
- W Anglii bandyta przejechał kibica
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Darlington stracił przytomność. "Na początku nie wiedziałem za bardzo, co się dzieje. W końcu zobaczyłem, że się dławi i wyciągnąłem mu język - mówił Herbert Zizmann, lekarz Carl Zeiss.
Zawodnik prosto z boiska został przewieziony do szpitala. Po szczegółowych badaniach, jeszcze tego samego dnia został wypisany do domu.
Skandalem jest to, że walczący o awans do Bundesligi zawodnicy Mainz nie zatrzymali gry. "Aż nie chce mi się myśleć, co byłoby, gdybym tak szybko nie zareagował" - dodał Zizmann.
Darlington jest kapitanem przedostatniego zespołu II Bundesligi. Polscy kibice pamiętają go z występów w Piotrcovii Piotrków Trybunalski, ŁKS Łódź i Stoczniowcu Gdańsk.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!