Szwedzki zapaśnik nie chciał medalu
Kiedy Ara Abrahamian wszedł na podium, widać było, że jest wściekły. Szwed zajął trzecie miejsce w zapasach w kategorii 84 kg, ale to go nie satysfakcjonowało. Decyzję sędziego w swojej przegranej półfinałowej walce uznał za niewłaściwą i postanowił to zademonstrować. Sportowiec pozwolił zawiesić sobie medal na szyi, ale po chwili zszedł z podium, rzucił brązowy krążek na matę i opuścił ceremonię. Zobacz wideo.
- Sześcioro polskich zapaśników na dopingu
- Dziennikarka Reutersa została kolarką
- Beckham odbierze olimpijską flagę
- Piąte miejsce Stanuch
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie interesuje mnie ten medal, chciałem złota" - powiedział srebrny medalista z Aten. Rzucając swój krążek na matę, Szwed zamanifestował sprzeciw wobec decyzji sędziów w jego półfinałowej walce. Przyznali oni zwycięstwo Włochowi Andrei Minguzziemu, który później zdobył złoty medal.
>>> Zobacz, jak Abrahamian cisnął medalem o metę.
Abrahamiana trzeba było powstrzymywać, by nie rzucił się na arbitrów. Zapaśnik powiedział później, że decyzja o jego przegranej była "całkowicie nieuzasadniona", a do walki o brązowy medal namówili go koledzy. "Zdecydowałem, że skoro doszedłem tak daleko, nie mogłem ich zawieść" - dodał.
Trener Szweda Leo Myllari nie powiedział, czy zamierza złożyć oficjalny protest na decyzję sędziów.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!