Dziennik Gazeta Prawana logo

"Czarnuchy to zwierzęta". Skandal we Wrocławiu

25 lipca 2009, 18:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezes mówił, że "czarnuchy to zwierzęta" – napisał w blogu były gracz wrocławskiego klubu futbolu amerykańskiego Aki Jones. "To niewiarygodne, że człowiek związany z rządem może głosić takie poglądy" – mówi zawodnik drużyny The Crew. Ma na myśli jej prezesa Marcina Wyszkowskiego, byłego rzecznika dolnośląskiej PO.

Aki Jones i Lance Burns, drugi czarnoskóry gracz, który wraz z Jonesem przeszedł do warszawskiego klubu Eagles, spotkali się już z prezesem Polskiego Związku Futbolu Amerykańskiego. Ten będzie wyjaśniać, co się wydarzyło we Wrocławiu.

"Wszystko wskazuje, że incydenty miały miejsce" - mówi Jędrzej Stęszewski. Przyznaje, że nie ma jeszcze twardych dowodów, bo na razie nie rozmawiał ze świadkami, ale śledzi dyskusję na forach. "Jeśli to się potwierdzi, konsekwencje będą surowe. , bo to przecież dyscyplina amerykańska, tolerancja jest jedną z najważniejszych jej idei".

- mówi Jones w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Prezes Wyszkowski, który sprowadził Jonesa i Lancea Burnsa z USA i przez miesiąc gościł ich pod swym dachem, przyznaje, że raz porównał go ze zwierzęciem. Stało się to, gdy czarnoskórzy gracze mieli się przenieść do wynajętego lokum. Oni jednak stwierdzili, że zostają w mieszkaniu prezesa.

"Zdenerwowałem się i powiedziałem, że mają pół godziny, potem wzywam policję" - wspomina Wyszkowski.

Jones twierdzi, że są świadkowie, w obecności których Wyszkowski wyzywał go od czarnuchów, jednak jego wersji nie potwierdzają zawodnicy The Crew. Babatunde Babs Aiyegbusi, ciemnoskóry gracz wrocławskiej drużyny sam nigdy nie spotkał się z docinkami pod swoim adresem ani nie słyszał, by Wyszkowski używał rasistowskich porównań wobec Jonesa. "Aki krzywdzi Marcina, przyklejając mu taką łatkę" uważa.

Inny gracz The Crew Kamil Ruta też nie słyszał rasistowskich wypowiedzi. "Choć między Akiem a Marcinem zawsze iskrzyło" - zaznacza.

Prezes The Crew wspomina, że Jones sprawiał problemy, nie tylko spóźniając się na treningi czy odmawiając wyjazdów na mecze na drugi koniec Polski. "W maju trzeba było wyciągać go z aresztu, po imprezie przebiegł po dachach samochodów. W nocnym klubie P1 zaczepiał kelnerkę, uderzył ją, a potem krzyczał: możecie mnie aresztować tylko dlatego, że jestem czarny".

Wyszkowskiego denerwuje, że musi tłumaczyć, że nie jest wielbłądem. uważa. "Będę w sądzie wnioskował o przekazanie przez Jonesa odszkodowania na rzecz stowarzyszenia Polska - Afryka. Mam tam mnóstwo przyjaciół".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj