Dla kibica kochającego swój klub nad życie spadek z ligi to prawdziwy dramat. Jeden z fanów brazylijskiego klubu Vasco da Gama był tak przybity klęską piłkarzy, że postanowił odebrać sobie życie. Wdrapał się na dach stadionu i... prawie skoczył. Prawie, bo w ostatniej chwili uratowali go policjanci i inni kibice.
>>>Zobacz, jak kibic Vasco da Gama chciał popełnić samobójstwo
Fani, czekając na ruch wiszącego na dachu kolegi z trybun, rozciągnęli nawet wielką flagę tak, by kibic spadł właśnie na nią. Na szczęście nie trzeba było wypróbowywać tej niecodziennej płachty, bo fan-desperat został wciągnięty na dach przez służby ratunkowe.
Vasco da Gama po raz pierwszy w swojej 110-letniej historii spadł z brazylijskiej ekstraklasy. To było zbyt wiele dla zrozpaczonego kibica...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|