Legia sprzedaje Rogera do Feyenoordu
O tym, że Roger Guerreiro nie wiąże swojej przyszłości z Legią Warszawa wiadomo było już od dawna. Do tej pory stołeczny klub nie miał jednak żadnych ofert dla brazylijsko-polskiego pomocnika. Piłkarzowi postanowił pomóc trener reprezentacji Polski Leo Beenhakker, który latem chce go ściągnąć do Feyenoordu Rotterdam.
- Leo: Nieważne czy wygra Wisła, czy Legia
- Leo chce Rogera w Feyenoordzie
- Obraniak bije Rogera na głowę
- Roger przestanie się męczyć. Legia go sprzeda
- Holenderscy kibice wyśmiali Beenhakkera
- Leo wziął do kadry dopingowicza
- Czy era Beenhakkera się skończyła?
- Roger już nie chce grać w Legii
- Legia wygrała i dogoniła Lecha. Zobacz gole
- Beenhakker bierze przykład z PiS
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rogerowi kontrakt z Legią kończy się w grudniu. Właściciele warszawskiego klubu składali mu oferty jego przedłużenia, ale Brazylijczyk je odrzucał. Ostatnia oferta ITI wynosiła 450 tys. euro rocznie - tyle w polskiej lidze nikt nigdy nie zarabiał. Mariusz Walter mimo kryzysu zdecydowany był płacić tyle swojej największej gwieździe. Roger jednak zaskoczył władze Legii, odrzucając i tę ofertę. Stało się jasne, że ma propozycję z lepszego klubu. Jak dowiedział się „Dziennik” jest nim właśnie Feyenoord, w którym od kilku miesięcy doradcą jest Beenhakker, a kto wie, może nawet obejmie tam stanowisko dyrektora sportowego.
>>>Leo chce Rogera w Feyenoordzie
Legia czuje się zawiedziona. Jej właściciele pomagali Beenhakkerowi zrealizować pomysł nadania Rogerowi polskiego obywatelstwa. Klub liczył bowiem, że dzięki temu zarobi więcej na jego transferze. Chętnych na zapłacenie za Guerreirę dużych pieniędzy jednak nie było. Ale Legia nie będzie stratna. Feyenoord za piłkarza, którego w grudniu mógłby mieć za darmo, zamierza zapłacić i ściągnąć go do Rotterdamu już latem. Cena nie zwala jednak z kolan, bo Legia zarobi tylko 300 tys. euro. To trochę mniej niż kwota, za którą ściągnięto go trzy lata temu do Warszawy.
Leo od dawna był wielkim wielbicielem talentu Rogera. Ma on pewne miejsce w kadrze, mimo że w Legii jest ostatnio jednym z najsłabszych piłkarzy. Beenhakker jednak tego nie widzi. Nie tak dawno po meczu Legii z Lechem Poznań selekcjoner stwierdził, że jego ulubieniec był najlepszy na boisku, mimo że tak nie było. Teraz już jest jasne, jaki miał cel w mówieniu tego - przekonanie władz Feyenoordu do wyłożenia pieniędzy na legionistę.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!