Kibice Rangers przez cały mecz z Celtikiem obrażali Boruca. Śpiewali pod jego adresem wulgarne piosenki. Polski bramkarz postanowił więc im "podziękować". Po zakończeniu meczu razem z Neilem Lennonem podbiegł pod sektor fanów Rangersów i zaczął... bić im brawo.

Chwilę później wziął flagę z napisem "mistrzowie" i zaczął nią długo wymachiwać. Kibice The Gers wpadli w furię. Zachowanie Boruca tak ich rozwścieczyło, że złożyli na niego skargę na policję. Nie odpuszczą Polakowi tej prowokacji.

Artur Boruc już raz miał problemy z fanami Rangersów. Protestanckim kibicom nie spodobało się, że przed meczem wykonał... gest krzyża. Wtedy też uznali to za prowokację i także złożyli skargę. Sympatycy Celtiku - którzy są katolikami - nie widzieli w zachowaniu Polaka nic złego.