Już od pierwszych piłek było widać, że Bułgarzy nie przyjechali do Katowic jako chłopcy do bicia. Od razu zaczęli grać skutecznie, a nasi siatkarze popełniali masę błędów. W końcówce przy stanie 19:24 Polacy wygrali trzy piłki, ale to było wszystko na co ich stać.

Reklama

W drugim secie Biało-czerwoni wzięli się ostro do roboty. Lepiej grali blokiem i atakowali. W końcówce było trochę nerwowości, ale nasi wicemistrzowie świata wygrali 25:23. Gdyby grali tak od początku spotkania byłoby już 2:0 dla Polaków. A tak po dwóch setach jest remis 1:1.

Kolejna partia również padła łupem podopiecznych Raula Lozano. Znów kapitalnie grał Mariusz Wlazły, który popisywał się pięknymi atakami i blokami. Bułgarzy trochę podgonili w końcówce, ale już nie byli w stanie odrobić straty. Set zakończył się wynikiem 25:22 dla naszych siatkarzy.

Czwarty set to popisowa gra naszych siatkarzy. Bułgarzy nie mieli najmniejszych szans. Polacy wygrali 25:16 i są już pewni pierwszego miejsca w grupie. Dzięki temu dostaną do podziału okrągły milion dolarów.

Biało-czerwoni jest jedyną drużyną obok Brazylijczyków, która wygrała wszystkie mecze w tegorocznej edycji Ligi Światowej. W sobotę mogą przedłużyć zwycięską passę, bo o godzinie 20.00 zagrają drugi mecz z Bułgarami.

Mecz 6. kolejki Ligi Światowej:
Polska - Bułgaria 3:1 (22:25, 25:23, 25:22, 25:16)
Polska: Zagumny 4, Gruszka 9, Świderski 19, Wlazły 19, Kadziewicz 10, Pliński 9, Gacek (libero) oraz Bąkiewicz 1, Żygadło, Prygiel
Bułgaria: Żekow 1, Jordanow 15, Gajdarski 7, N. Nikołow 2, Ananiew 15, Stojkow 12, Salparow (libero) oraz Konstantinow, Aleksiew 2, Cwetanow 5, Aleksandrow 3, Żarew