Dziennik Gazeta Prawana logo

Koszmar Igi Świątek. "Mój tenis całkiem się załamuje"

20 marca 2026, 07:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Koszmar Igi Świątek. "Mój tenis całkiem się załamuje"
Koszmar Igi Świątek. "Mój tenis całkiem się załamuje"/Shutterstock
Iga Świątek przeżywa jeden z najgorszych momentów w swojej karierze. "Straciłam pewność siebie. Za dużo myślę, jestem zdezorientowana" - przyznała Iga Świątek po porażce z Magdą Linette 6:1, 5:7, 3:6 w drugiej rundzie turnieju WTA rangi 1000 w Miami. Polska tenisistka podkreśliła, że w drugim i trzecim secie przestała sobie radzić taktycznie.

Świątek nie czuła czegoś takiego od pięciu lat

W drugim trzecim secie to był po prostu słaby mecz w moim wykonaniu. Przestałam sobie radzić taktycznie, a gdy próbuję coś zmienić, mój tenis całkiem się załamuje - powiedziała po meczu 24-letnia zawodniczka, cytowana przez WTA i portal tennisONE, która dodała, że nie potrafi wytłumaczyć, skąd to się bierze.

Po prostu wrócę do pracy i postaram się wyciągnąć coś pozytywnego z treningów, postaram się to rozgryźć. Muszę po prostu spróbować odzyskać pewność siebie i będę ciężko pracował, żeby tak się stało. Wiem, że mam to w sobie, po prostu na chwilę straciłem. Muszę popracować nad powrotem do formy, bo nie czułam czegoś takiego od jakichś pięciu lat - dodała.

Świątek za dużo rozmyśla na korcie

Załamania dyspozycji w trakcie meczów określiła, jako „najgorszy koszmar, jaki może przytrafić się czołowej tenisistce”. Muszę to przeżyć i znaleźć rozwiązanie - zaznaczyła. Wskazała, że ma wobec siebie bardzo dużo oczekiwań na korcie, a powinna się ich pozbyć, bo jej gra nie jest na tyle dobra, by mieć jakiekolwiek oczekiwania.

Zawsze byłam osobą nadmiernie rozmyślającą, ale ostatnio jest to po prostu bardzo intensywne. Trudno mi pozbyć się wielu myśli, które mnie dręczą, a kiedyś to było moją siłą. Szczerze mówiąc, najlepiej sobie radziłam, gdy niewiele myślałam. Ale trudno mi nie myśleć, skoro podejmuję tyle złych decyzji. Przychodzi stres, ciało robi się napięte i wszystko staje się o wiele trudniejsze - tłumaczyła.

Jestem trochę zdezorientowana - podsumowała Świątek, która poprzednio swój premierowy pojedynek w imprezie WTA przegrała 19 sierpnia 2021 roku w Cincinnati, kiedy w 2. rundzie uległa Tunezyjce Ons Jabeur 3:6, 3:6.

Świątek znów zawiodła w Miami

Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa drugi rok z rzędu żegna się z Miami Open w bardzo niespodziewanych okolicznościach. Rok temu w ćwierćfinale przegrała ze 140. wówczas w rankingu Alexandrą Ealą. Teraz tenisistka z Filipin jest rozstawiona z numerem 31. i w trzeciej rundzie będzie rywalką Linette.

Odpadnięcie już w 2. rundzie może mieć dla Świątek negatywne konsekwencje rankingowe. Choć w Miami była rozstawiona z numerem drugim, to na liście WTA od poniedziałku jest trzecia. Natomiast jeśli Amerykanka Coco Gauff dotrze na Florydzie do finału, to 30 marca zepchnie Polkę na czwarte miejsce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj