Świątek nie czuła czegoś takiego od pięciu lat

W drugim trzecim secie to był po prostu słaby mecz w moim wykonaniu. Przestałam sobie radzić taktycznie, a gdy próbuję coś zmienić, mój tenis całkiem się załamuje - powiedziała po meczu 24-letnia zawodniczka, cytowana przez WTA i portal tennisONE, która dodała, że nie potrafi wytłumaczyć, skąd to się bierze.

Reklama

Po prostu wrócę do pracy i postaram się wyciągnąć coś pozytywnego z treningów, postaram się to rozgryźć. Muszę po prostu spróbować odzyskać pewność siebie i będę ciężko pracował, żeby tak się stało. Wiem, że mam to w sobie, po prostu na chwilę straciłem. Muszę popracować nad powrotem do formy, bo nie czułam czegoś takiego od jakichś pięciu lat - dodała.

Świątek za dużo rozmyśla na korcie

Załamania dyspozycji w trakcie meczów określiła, jako „najgorszy koszmar, jaki może przytrafić się czołowej tenisistce”. Muszę to przeżyć i znaleźć rozwiązanie - zaznaczyła. Wskazała, że ma wobec siebie bardzo dużo oczekiwań na korcie, a powinna się ich pozbyć, bo jej gra nie jest na tyle dobra, by mieć jakiekolwiek oczekiwania.

Zawsze byłam osobą nadmiernie rozmyślającą, ale ostatnio jest to po prostu bardzo intensywne. Trudno mi pozbyć się wielu myśli, które mnie dręczą, a kiedyś to było moją siłą. Szczerze mówiąc, najlepiej sobie radziłam, gdy niewiele myślałam. Ale trudno mi nie myśleć, skoro podejmuję tyle złych decyzji. Przychodzi stres, ciało robi się napięte i wszystko staje się o wiele trudniejsze - tłumaczyła.

Jestem trochę zdezorientowana - podsumowała Świątek, która poprzednio swój premierowy pojedynek w imprezie WTA przegrała 19 sierpnia 2021 roku w Cincinnati, kiedy w 2. rundzie uległa Tunezyjce Ons Jabeur 3:6, 3:6.

Reklama

Świątek znów zawiodła w Miami

Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa drugi rok z rzędu żegna się z Miami Open w bardzo niespodziewanych okolicznościach. Rok temu w ćwierćfinale przegrała ze 140. wówczas w rankingu Alexandrą Ealą. Teraz tenisistka z Filipin jest rozstawiona z numerem 31. i w trzeciej rundzie będzie rywalką Linette.

Odpadnięcie już w 2. rundzie może mieć dla Świątek negatywne konsekwencje rankingowe. Choć w Miami była rozstawiona z numerem drugim, to na liście WTA od poniedziałku jest trzecia. Natomiast jeśli Amerykanka Coco Gauff dotrze na Florydzie do finału, to 30 marca zepchnie Polkę na czwarte miejsce.