Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Leo Beenhakker pomaga w przygotowaniach kadry U-20 do mistrzostw świata w Kanadzie. W naszej młodzieżowej reprezentacji brakuje jednak kilku zawodników. Dlaczego? Bo Kamil Grosicki, Maciej Korzym i Adam Marciniak nie chcieli jechać na zgrupowanie.

Za karę nie pojadą na mistrzostwa świata w swojej kategorii wiekowej. Ale to nie wszystko. Trener dorosłej reprezentacji Leo Beenhakker obiecał szkoleniowcowi młodzieżówki, że chłopaki już nigdy nie zagrają w kadrze. Przynajmniej dopóki to Holender prowadzi Polskę.

"Podtrzymuję decyzję trenera Michała Globisza na 200 procent" - zapewnił "Przegląd Sportowy" Leo Beenhakker. "Jestem tutaj, by przyjrzeć się generacji piłkarzy, z której przynajmniej część w najbliższych latach powinna trafić do pierwszej reprezentacji. A gra w narodowych barwach to dla piłkarzy zaszczyt" - dodał Holender.

Podobnego zdania w kwestii reprezentowania barw narodowych jest trener polskich siatkarzy Raul Lozano. Kto nie chce grać w kadrze, nie musi. "Uważam, że zawodnik nie ma prawa odmowy gry w reprezentacji narodowej. Nie może sobie wybrać imprez, w których chce grać i sam decydować, kiedy jest kontuzjowany. Jeśli ktoś odmawia występów, to obraża kraj i kibiców, a nie selekcjonera" - zakończył Argentyńczyk.