Strzelił czy nie? Kibice mają ciężki orzech do zgryzienia. Oficjalnie Marcin Wasilewski zdobył bramkę dla Anderlechtu Bruksela w Pucharze UEFA. Ale gdy przyjrzeć się powtórkom akcji, to wychodzi na to, że gracze Aalbroga sami trafili do swojej siatki. Zobacz wideo z kontrowersyjną sytuacją.
Polski piłkarz miał trafić do bramki w 59. minucie meczu. Wasilewski wyskoczył do piłki dośrodkowanej z rzutu rożnego. Choć nie trafił w futbolówkę, to bramkarz rywali tak niefortunnie interweniował, że padł gol. Zobacz bramkę na oficjalnej stronie Anderlechtu>>>
Sędziowie zaliczyli gola naszemu obrońcy. Jednak na powtórkach wideo nie widać dokładnie, kto zdobył bramkę. "Wasyl" na pewno miał swój udział w tej sytuacji, ale czy trafił do siatki? A może to obrońcy Aalbroga sami się ukarali? Zresztą teraz to i tak nie ma znaczenia. Mecz zakończył się remisem 1:1 i podziałem punktów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|