Zeszły rok był bardzo słaby dla kapitana reprezentacji Polski. Żurawski strzelił dla "The Bhoys" tylko 10 goli i w klubie zaczęli rozglądać się za nowymi napastnikami. Menedżer Gordon Strachan sprowadził do zespołu dwóch strzelców i dla Polaka zaczęło robić się trochę ciasno.

"To, że klub się wzmacnia, wcale nie oznacza, że ktoś chce się pozbyć Żurawskiego. Wiem, że teraz będzie silna konkurencja, ale to nic dziwnego w dobrym klubie. Duży wpływ na moją dyspozycję miały kontuzje. Jednak ciągle uważam, że mogę być czołowym strzelcem Celtiku" - zapowiada Żurawski na łamach jednej ze szkockich gazet.