Polonia Warszawa górą. Trzecia porażka ŁKS z rządu
Polonia Warszawa pokonała na swoim boisku ŁKS Łódź 2:0. Pierwszą bramkę zdobył dla polonistów Bruno Coutinho, drugą zaś zapewnił im rywal. Samobójczy gol strzelił Marcin Adamski.
- Dwa gole i karetka na boisku. Remis w Białymstoku
- Losy meczu Ruchu ze Śląskiem rozstrzygnęły się w ostatniej chwili
- Kibic uniewinniony ws. transparentu na stadionie Wisły Płock
- Reprezentant Polski bliski transferu do ligi belgijskiej
- Wisła nie zachwyciła, ale wygrała
- T-Mobile Ekstraklasa: Podbeskidzie - Widzew, czyli mecz bez goli
- Strzały w centrum Chorzowa. 20-latek w szpitalu
- T-Mobile Ekstraklasa: Remis na inaugurację PGE Areny
- Nie lada wyczyn piłkarza Polonii Warszawa
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bramki: 1:0 Bruno Coutinho (35), 2:0 Marcin Adamski (84-samobójcza).
Żółta kartka - Polonia Warszawa: Bruno Coutinho, Grzegorz Bonin. ŁKS Łódź: Piotr Klepczarek II, Tomasz Nowak, Cezary Stefańczyk.
Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów 2 800.
Polonia Warszawa: Sebastian Przyrowski - Marcin Baszczyński, Tomasz Jodłowiec, Adam Kokoszka, Tomasz Brzyski - Bruno Coutinho (87. Pavel Sultes), Łukasz Piątek, Robert Jeż, Łukasz Trałka, Grzegorz Bonin (68. Paweł Wszołek) - Edgar Cani (59. Daniel Sikorski).
ŁKS Łódź: Bogusław Wyparło - Cezary Stefańczyk, Michał Łabędzki, Marcin Adamski, Piotr Klepczarek II - Marcin Smoliński (72. Tomasz Nowak), Bartosz Romańczuk (88. Agwan Papikyan), Dariusz Kłus, Maciej Bykowski (62. Sebastian Szałachowski) - Marek Saganowski, Marcin Mięciel.
Przed meczem zdecydowanym faworytem wydawała się Polonia Warszawa. Jej sobotni rywal w dwóch poprzednich kolejkach nie zdobył punktu i gola, a stracił aż dziewięć bramek. Dla szkoleniowca gospodarzy Jacka Zielińskiego spotkanie miało dodatkowy podtekst. W marcu 2009 roku, prowadząc właśnie "Czarne koszule", przegrał na Konwiktorskiej z ŁKS 1:3 i został zdymisjonowany.
Tym razem pozycja doświadczonego szkoleniowca po jego powrocie do Polonii jest mocniejsza, zresztą właściciel klubu Józef Wojciechowski do dziś podkreśla, że Zieliński to najlepszy trener, z jakim pracował na Konwiktorskiej.
W porównaniu z meczem z Wisłą Kraków (1:1) szkoleniowiec Polonii dokonał dwóch zmian. W drugiej linii od początku zagrał Grzegorz Bonin (na ławce rezerwowych usiadł Pavel Sultes), a w ataku przeciętnie spisującego się dotychczas Daniela Sikorskiego zastąpił wysoki Albańczyk Edgar Cani.
Przez pierwsze pół godziny gospodarze mieli problemy ze sforsowaniem defensywy rywali. Jedyną groźną sytuację stworzyli po akcji Grzegorza Bonina. W 35. minucie kibice zgromadzeni na Konwiktorskiej po raz kolejny przekonali się jednak, jak cennym piłkarzem jest Bruno Coutinho. Były gracz Jagiellonii zdecydował się na strzał zza pola karnego i... jego zespół objął prowadzenie. W pierwszej kolejce pomocnik Polonii strzelił gola Lechii Gdańsk, a w drugiej - Wiśle Kraków. Nikt inny nie zdobył w tym sezonie bramki dla Polonii.
Po przerwie ŁKS, nie mając nic do stracenia, ruszył do ataku, a efektem przewagi gości były rzuty rożne. Polonia grała wolno, schematycznie. Sprawiała wrażenie drużyny zadowolonej z jednobramkowego prowadzenia.
Wśród gości aktywny był doświadczony Marcin Mięciel. W 75. minucie ładnie zmylił obrońcę rywali, ale kopnął wysoko nad poprzeczką. Siedem minut później po jego mocnym strzale Sebastian Przyrowski z trudem odbił piłkę.
Poloniści w drugiej połowie nie stworzyli praktycznie żadnej dogodnej okazji, ale... zdobyli drugą bramkę. W 84. minucie po dośrodkowaniu zza pola karnego Roberta Jeża obrońca ŁKS Marcin Adamski interweniował tak pechowo, że trafił głową do własnej bramki. W tym momencie trzecia porażka z rzędu ŁKS stała faktem.
Źródło: PAP










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!