Grabarz z Widzewa
Trener Polonii Bytom Michał Probierz nie narzeka na brak zajęć. Oprócz funkcji szkoleniowca w śląskim klubie, Probierz zatrudniony jest także w... zakładzie pogrzebowym w Łodzi - czytamy w "Fakcie".
- Groclin zatrzymał Wisłę, Widzew już spadł
- Widzew kupi sobie miejsce w ekstraklasie?
- Zobacz, jak Wójcik wyzywa piłkarzy
- Piłkarz ŁKS zawieszony za antysemicką koszulkę
- Smolarek trenerem Widzewa?
- Jest dochodzenie w "sprawie Mysony"
- Widzew przegrał mecz o życie
- Chwile grozy piłkarza Widzewa
- Polscy piłkarze są 16 razy mądrzejsi od Niemców
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To nie żart. Probierz od dłuższego czasu ma etat w jednej z największych w Polsce firm oferujących usługi pogrzebowe. "Michał, choć przebywa obecnie w Bytomiu, ma przygotowany specjalny uniform. Jak straci robotę, to niech do nas przyjeżdża" - śmieje się Witold Skrzydlewski, właściciel przedsiębiorstwa, które zatrudniło obecnego trenera Polonii.
Probierz poznał Skrzydlewskiego, kiedy został trenerem Widzewa. Panowie od razu się polubili. Kiedy drużyną rządzili Zbigniew Boniek (53 l.) i Wojciech Szymański (51 l.), piłkarze oraz trenerzy byli na etatach w firmach u Skrzydlewskiego i Szymańskiego. Ten pierwszy to były prezes RTS Widzew, na co dzień prowadzący firmę pogrzebową. Właśnie do niego trafił Probierz.
"Kiedy zwalniano Michała w Widzewie, podjąłem decyzję, że nadal będzie u mnie na etacie. Probierz to kulturalny, miły gość, a do tego dobry trener. Dlatego zdecydowałem się na takie posunięcie" - tłumaczy Skrzydlewski. "Ja nie zubożeję, a jak Michałowi coś wyjdzie, w co bardzo wierzę, to będę miał dużą satysfakcję" - dodaje były prezes łódzkiego klubu.
Trener Polonii bardzo rzadko pojawia się w firmie, mającej siedzibę na Widzewie. Pytany o zadania, które przydzielił mu szef, z uśmiechem odpowiada. "Moja działka to kwiaty".
Skrzydlewski miał rozdarte serce podczas niedawnego meczu Widzewa z Polonią (2:4). ? Panie, ja od dziecka kocham Widzew. Z drugiej strony, zespół gości prowadził mój pracownik. Ale ostatecznie przeważyła miłość do Widzewa" - opowiada.
Zarówno Probierz, jak i jego szef, chcą, by drużyny Widzewa i Polonii uniknęły degradacji. W przypadku łodzian jest to już prawie niemożliwe. Drużyna ze Śląska jest już bardzo bliska celu.


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!