Od pierwszych minut optyczną przewagę osiągnęli gospodarze. W szóstej minucie w polu karnym Zagłębia po starciu z Jakubem Tosikiem upadł Vanja Markovic, ale sędzia Tomasz Kwiatkowski nakazał grać dalej. Goście pierwszą groźną akcję przeprowadzili w 12. min, ale uderzenie z dystansu Martina Nespora było bardzo niecelne. Dwie minuty później Zagłębie mogło już objąć prowadzenie, ale Łukasz Janoszka z narożnika pola karnego strzelił obok bramki Zbigniewa Małkowskiego.

Korona częściej była przy piłce, ale dość długo piłkarze Macieja Bartoszka nie potrafili sobie stworzyć groźnej sytuacji. W 20. min powinno być już jednak 1:0 dla Korony. Nabil Aankour świetnie podał do Michała Przybyły, ale ten przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Zagłębia Konradem Forencem.

Korona ruszyła do frontalnego ataku i dość szybko przyniosło to powodzenie. W 25. min. kapitalną indywidulną akcję przeprowadził Miguel Palanca. Piłkarz Korony technicznym uderzeniem z kilkunastu metrów nie dał żadnych szans bramkarzowi gości i gospodarze objęli prowadzenie 1:0. Zdobyta bramka uskrzydliła zespół ze stolicy regionu świętokrzyskiego. Pod bramką Forenca co chwilę było gorąco. Piłkarze Zagłębia zdawali się być zaskoczeni tak dobrą postawą drużyny, którą na inaugurację rozgrywek rozgromili u siebie 4:0.

Zespół Piotra Stokowca przetrwał trudne chwile i w 37. min groźnie skontrował, ale strzał Arkadiusza Woźniaka trafił w Radka Dejmka. Niewykorzystana przez gości sytuacja zemściła się trzy minuty później. Po zespołowej akcji Korony Palanca po raz drugi pokonał Forenca i było już 2:0 dla gospodarzy.

W 43. min kapitalną interwencją popisał się Małkowski. Bramkarz Korony w sobie tylko znany sposób obronił uderzenie Nespora z rzutu wolnego. Do przerwy świetnie grający zespół Bartoszka prowadził z Zagłębiem 2:0.

W przerwie spotkania trener gości Piotr Stokowiec dokonał dwóch zmian. Boisko opuścili Łukasz Janoszka i Krzysztof Janus. W ich miejsce szkoleniowiec Zagłębia desygnował do gry Adama Buksę i Michala Papadopulosa. Nie mający nic do stracenia goście ruszyli do przodu. Korona nie zamierzała jednak tylko bronić korzystnego wyniku. W 51. min z rzutu wolnego dośrodkował Rafał Grzelak. W polu karnym Zagłębia doszło do ogromnego zamieszania, ale w końcu obrońcy gości wyjaśnili sytuację.

Dwie minuty później groźny strzał Woźniaka pewnie wyłapał Małkowski. Po kilkudziesięciu sekundach znów było groźnie pod bramką Korony, ale główka Nespora minęła kielecką bramkę. Kontaktowego gola Zagłębie zdobyło w 57. min. Łukasz Piątek mocnym uderzeniem tym razem nie dał szans Małkowskiemu. Dwie minuty później mógł już być remis, ale bramkarz Korony obronił strzał Papadopulosa.

Zepchnięci do defensywy kielczanie w końcu przeprowadzili groźną kontrę. Po podaniu Nabila Aankoura, Palanca przegrał tym razem pojedynek z Forencem. W 65. min Nespor sfaulował Palancę, ale sędzia główny nie zdecydował się na pokazanie piłkarzowi Zagłębia drugiej żółtej kartki. Stokowiec nie chciał ryzykować i błyskawicznie dokonał ostatniej zmiany. Za Nespora na boisku pojawił się Dorde Cotra, ale ten już po kilku minutach także miał na swoim koncie żółtą kartkę.

Kolejne minuty to znów przewaga Korony. Gospodarze chcieli jak najszybciej rozstrzygnąć losy spotkania. Ale w 77. min. groźnie skontrowali goście. Buksa wychodził na czystą pozycję, ale został sfaulowany przez Radka Dejmka. Kapitan Korony zobaczył za to zagranie żółtą kartkę, choć gracze Zagłębia domagali się czerwonej.

Już do końca spotkania na boisku trwała prawdziwa wymiana ciosów. W 83. min mogło być już po meczu. Nabil Aankour próbował lobować Forenca, ale piłka trafiła w poprzeczkę bramki gości. Pięć minut później ten sam zawodnik trafił do siatki gości, ale sędzia boczny pokazał spalonego. W ostatnich minutach Zagłębie dążyło do wyrównania, ale gospodarze nie dali sobie już odebrać zwycięstwa. Ostatecznie Korona Kielce pokonała Zagłębie Lubin 2:1.

Korona Kielce - KGHM Zagłębie Lubin 2:1 (2:0)
Bramki: 1:0 Miguel Palanca (25), 2:0 Miguel Palanca (40), 2:1 Łukasz Piątek (57)
Żółta kartka - Korona Kielce: Bartosz Rymaniak, Radek Dejmek. KGHM Zagłębie Lubin: Martin Nespor, Jarosław Jach, Michal Papadopulos, Dorde Cotra
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Widzów 4 774
Korona Kielce: Zbigniew Małkowski - Vladislavs Gabovs, Bartosz Rymaniak, Radek Dejmek, Rafał Grzelak - Jacek Kiełb (68. Dani Abalo), Vanja Markovic, Mateusz Możdżeń, Nabil Aankour, Miguel Palanca - Michał Przybyła (83. Marcin Cebula)
KGHM Zagłębie Lubin: Konrad Forenc - Daniel Dziwniel, Lubomir Guldan, Jarosław Jach, Jakub Tosik - Jarosław Kubicki, Łukasz Janoszka (46. Adam Buksa), Łukasz Piątek, Krzysztof Janus (46. Michal Papadopulos), Arkadiusz Woźniak - Martin Nespor (69. Dorde Cotra).