Za same tylko wyniki triumfator tej edycji Champions League może zarobić do 82,45 mln euro - zakładając, że wygra wszystkie mecze fazy grupowej. To znacznie większa suma w porównaniu do poprzedniego roku, kiedy można było wzbogacić się o maksymalnie 57,2 mln.

Na tę różnice składają się podwyżki w wypłatach za udział w poszczególnych rundach oraz za zwycięstwa w fazie grupowej. W ubiegłym roku za każdą wygraną przyznawano 1,5 mln euro, w tym będzie to 2,7 mln.

W fazie grupowej jest więc do zarobienia łącznie do 31,45 mln euro. Premia za awans do 1/8 finału wynosi 9,5 mln, za ćwierćfinał - 10,5 mln, a półfinał - 12 mln. Przegrany w finale otrzyma 15, a zwycięzca - 19 milionów euro.

W porównaniu z poprzednim sezonem znacznie mniejsza jest kwota ze sprzedaży praw marketingowych i telewizyjnych. W tej puli do podziału będą 292 mln euro, a nie 507 mln, jak przed rokiem.

Pojawiła się za to oddzielna pula (585,05 mln euro), która zostanie rozdysponowana między kluby w zależności od ich pozycji w nowo stworzonym rankingu, uwzględniającym występy w ostatnich 10 latach (to nie to samo co ranking klubów UEFA). Najniżej sklasyfikowany uczestnik otrzyma 1,108 mln euro, 31. w tym zestawieniu - 2,216 mln, kolejny - 3,324 mln itd. aż do zajmowanego przez Real Madryt pierwszego miejsca - 35,456 mln euro.

W rozpoczynającej się we wtorek edycji LM nie ma polskich klubów. Finał zaplanowano na 1 czerwca w Madrycie.

Nagrody finansowe UEFA za udział w Lidze Mistrzów w sezonie 2018/19:
faza grupowa - 15,25 mln każde zwycięstwo - 2,7 mln każdy remis - 900 tys.
1/8 finału - 9,5 mln
1/4 finału - 10,5 mln
1/2 finału - 12 mln
przegrany w finale - 15 mln
zwycięzca finału - 19 mln
prawa marketingowe i telewizyjne (do podziału) - 292 mln nowo stworzony ranking klubów uwzgl. ostatnie 10 lat (do podziału) - 585,05 mln