Polska - Wenezuela 3:0 (25:15, 25:22, 25:20)

Polska - Piotr Nowakowski (9 pkt), Grzegorz Łomacz (1), Jakub Jarosz (16), Bartosz Kurek (16), Zbigniew Bartman, Marcel Gromadowski, Paweł Woicki, Karol Kłos (2), Michał Ruciak (1), Michał Bąkiewicz (4), Marcin Możdżonek (5), Paweł Zatorski (libero).

Wenezuela - Deivi Yustiz, Andy Rojas (7), Joel Silva (Libero), Rodman Valera, Carlom Luna, Luis Diaz (13), Ismel Ramos, Ronald Mendez, Ivan Marquez (10), Thomas Ereu (6), Juan Carlos Blanco (1), Freddy Cedent (4).

I set:

Pierwsza zagrywka - Bartosz Kurek - i bardzo długa wymiana, chwilami nieco chaotyczna, ale pierwszy punkt dla naszej drużyny zdobywa wreszcie Kurek. Gramy punkt za punkt. Największe problemy nasi siatkarze mają z zatrzymaniem Luisa Diaza, bardzo dobrze za to radzimy sobie w obronie.

8:6 - pierwsza przerwa techniczna to prowadzenie polskiej ekipy. Jednak pierwszy punkt po wznowieniu gry zdobywają rywale.

Biało-czerwoni się rozkręcają. Łomacz świetnie poradził sobie z potrójnym blokiem Wenezuelczyków. Mamy trzy punkty przewagi, trener rywali prosi o czas. Na zagrywce znów Bartosz Kurek i zdobywamy cztery punkty pod rząd, z czego dwa po asach serwisowych. Na drugę przerwę techniczną Polacy schodzą, prowadząc 16:10.

Wenezuelczycy zupełnie się pogubili. Po wznowieniu gry zdobywamy trzy kolejne punkty i trener rywali znów poprosił o czas. Po powrocie na boisku Grzegorz Łomacz zaserwował nie dość, że po czasie, to jeszcze w siatkę. 19:11.

Ten set wygrywamy bardzo łatwo. Po dość wyrównanym początku, biało-czerwoni przejęli inicjatywę i zakończyli tę partię spotkania 25:15.

II set:

I znów pierwsze punkty zdobywają biało-czerwoni. Jednak po ataku za strony rywali piłka trafia w dziurę w naszym bloku i 2:1. Chwilę później jest już 4:1 dla Polski, a pierwsza przerwa techniczna to prowadzenie 8:3.

Po powrocie na boisko Wenezuelczycy dość szybko dali radę odrobić trzy punkty. Kolejna zagrywka, na szczęście dla nas, ląduje na aucie.

Autowy atak Jarosza i już mamy 9:10, a chwilę później Marquez zablokował Kurka i zrobiło się 11:11. Biało-czerwoni jednak nie dali rywalom wyjść na prowadzenie i druga przerwa techniczna to znów prowadzenie podopiecznych Daniela Castellaniego 16:14, a to głownie za sprawą Jarosza i Kurka.

Po wznowieniu gry znów punkt za punkt. Ereu atakuje w aut i jest 20:18 dla biało-czerwonych.

24:21 - pierwsza piłka setowa dla Polaków. Obroniona. Druga już jednak daje nam zwycięstwo w tym secie. 25:22.

III set:

Najwyraźniej dziesięciominutowa przerwa iędzy drugim a trzecim setem wybiła Polaków z rytmu. Na boisko zamiast Bąkiewicza wyszedł Ruciak. Najpierw gra punkt za punkt, po asie serwisowym Piotra Nowakowskiego 5:4 dla biało-czerwonych, ale pierwsza przerwa techniczna to 8:6 dla reprezentacji Wenezueli.

Po wznowieniu gry Polacy wychodzą na prowadzenie 11:10, ale Wenezuelczycy skutecznie atakują i za chwilę jest 13:13. Jednak druga przerwa techniczna to już trzypunktowe prowadzenie Polaków 16:13.

Sprtna kiwka Możdżonka i prowadzimy 17:13. Trener reprezentacji Wenezueli prosi o czas.

19:15, a na boisko wchodzi kolejny debiutant, Środkowy Karol Kłos zmienia Marcina Możdżonka. Ledwo wszedł, a już zdobywa punkty udanym blokiem. Potem atak Kurka i 21:16.

Pierwszy meczbol dla biało-czerwonych przy stanie 14:19. Niestety, zagrywka Kurek trafia w siatkę. Ale mamy drugiego meczbola o udało się. Wygrywamy tego seta 25:20 i całe spotkanie 3:0!