Z 19. w rankingu WTA Strycovą Radwańska zmierzyła się po raz siódmy w karierze. Wszystkie mecze Polka rozstrzygnęła na swoją korzyść. Dwie poprzednie ich konfrontacje były zacięte, ale tym razem 30-letnia Czeszka nie była w stanie nawiązać walki.

Prawdopodobnie duży wpływ miał na to fakt, że dzień wcześniej w ćwierćfinale Strycova stoczyła trwający blisko trzy i pół godziny bój w 40-stopniowym upale z Dunką polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki. Radwańska natomiast z Chinką Ying-Ying Duan grała nieco wcześniej i uporała się z nią w 80 minut.

Trzy lata młodsza od rywalki Radwańska nie popełniała błędów i wykorzystywała jej wszelkie słabości. Półfinał zaczęła od wygrania czterech gemów. Kolejny co prawda padł łupem Strycovej, ale w dwóch kolejnych znów lepsza była Polka. Pierwsza partia trwała zaledwie 29 minut.

Druga zaczęła się podobnie, również od czterech wygranych gemów przez trzecią rakietę świata. Tym razem jednak Czeszka zdołała odpowiedzieć dwoma zdobytymi gemami. Spotkanie ostatecznie skończyło się po godzinie i 15 minutach.

"Cieszę się, że mogłam pokazać swój najlepszy tenis. Wszystko robiłam jak należy" - powiedziała Radwańska w pomeczowym wywiadzie.

Drugą parę półfinałową tworzą występująca z "szóstką" Brytyjka Johanna Konta i Kanadyjka Eugenie Bouchard. Mecz zaplanowany jest na godzinę 10.30 czasu polskiego.

"Obie znam bardzo dobrze. Teraz najważniejsze jest dla mnie odpocząć przed finałem" - podkreśliła Polka. Z Bouchard ma bilans 3-0, a z Kontą 2-0.

To będzie 28. finał imprezy rangi WTA, w którym zagra Radwańska. Na koncie ma obecnie 20 zwycięstw. Po zakończeniu zmagań w Sydney przeniesie się do Melbourne, gdzie od poniedziałku będzie się toczyć rywalizacja w wielkoszlemowym Australian Open.

"Pojadę tam w dobrym nastroju, bo zawsze dobrze jest zacząć rok od kilku zwycięstw" - przyznała.

Wynik półfinału singla:
Agnieszka Radwańska (Polska, 2) - Barbora Strycova (Czechy) 6:1, 6:2