Po raz ostatni dwóch Schumacherów na torze pojawiło się 22 października 2006 roku. Dla Michaela był to koniec, Ralfa czekała jeszcze roczna, nieudana przygoda z Toyotą, która znacznie odbiła się negatywnie na opinii o nim jako kierowcy.

Reklama

"Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie odchodziłem jako zwycięzca, ale wiem także, iż na wiele mnie jeszcze stać. Jestem gotowy, by znowu wsiąść do bolidu" - skomentował. Ale u kogo? Przez ostatnie dwa lata Ralf startował w barwach Mercedesa w DTM. Kokpity Formuły 1 są już w tym koncernie zajęte.

"Nie chodzi mi o pieniądze. Chcę jeździć w teamie, który walczy o najwyższe cele" - powiedział. Wiadomo zatem, że kontrakt z, wydaje się, outsiderami F1 Lotusem, USF1, Virgin i Campos, raczej nie wchodzi w grę.

Wolne miejsca mają jeszcze Renault, w którym występować będzie Robert Kubica oraz Sauber. Toro Rosso byłoby też jakąś alternatywą, ale koncern stawia wyraźnie na młodych kierowców. Do nich raczej 34-letniego Ralfa Schumachera się nie zalicza.

Reklama

"Wyścigi są całym moim życiem. Zawsze szukałem dla siebie wyzwań, teraz czas na kolejne" - dodał.