Dziennik Gazeta Prawana logo

Polakom nie ma kto nosić boba

13 lutego 2010, 14:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać. Nasi bobsleiści w Vancouver mają poważny problem. Nie ma kto przynieść im na start boba. Brzmi to dość zabawnie, ale sprawa jest poważna. Jeśli zawodnicy będą targać ważący 250 kilogramów pojazd sami, mogą potem nie mieć siły, by go w ogóle rozpędzić.

Krótko przed startem do każdego przejazdu w rywalizacji olimpijskiej bob musi być przeniesiony z parkingu technicznego do strefy startu. "Sęk w tym, że trzeba to zrobić w bardzo konkretnym momencie. Nie można wcześniej ani później, bo grozi za to dyskwalifikacja" - wyjaśnia "Przeglądowi Sportowemu" trener biało-czerwonych Andrzej Kupczyk.

"Tymczasem to jest już czas, kiedy zawodnicy powinni się rozgrzewać przed startem. Przecież za chwilę mają wykonać najważniejszy sprint całego czterolecia. Pobić swoje wyniki życiowe. Trudno to zrobić, gdy jest się zmęczonym po noszeniu sprzętu. A czwórka bobslejowa, z racji solidnej metalowej ramy, waży około 250 kilogramów. Do jej przeniesienia potrzeba czterech, a najlepiej sześciu ludzi. Tymczasem ja jestem z zawodnikami sam" - tłumaczy szkoleniowiec.

Rzeczywiście, trudno oczekiwać, by zdyszany i zmęczony po targaniu takiego ciężaru sportowiec (nawet tak potężny jak bobsleista, bo każdy z nich waży około 90 kilogramów), był w stanie wykonać za chwilę następny równie duży wysiłek - pchnąć mocno boba, rozpędzając go jak najmocniej na starcie. A 0,1 sekundy spóźnienia na starcie może oznaczać nawet cztery miejsca w dół w klasyfikacji!

>>> Czytaj także: Kowalczyk: Nabrałam do wszystkiego fajnego dystansu

p

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj