Dziennik Gazeta Prawana logo

Justyna Kowalczyk ma srebro!

17 lutego 2010, 19:19
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
To był jej popis od początku tych zawodów. Justyna Kowalczyk ma upragniony medal na igrzyskach w Vancouver! Nasza Królowa Nart po niesamowitej walce zdobyła srebro w sprincie techniką klasyczną. Polka uległa tylko Norweżce Marit Bjoergen. A zdecydował jeden zjazd, który Kowalczyk pojechała gorzej technicznie.

Od startu biegu finałowego Polka próbowała realizować scenariusz z dwóch poprzednich biegów - ćwierćfinału i półfinału. Na pierwszym podbiegu objęła prowadzenie i starała się go nie oddawać. Ale w finale wszytkie zawodniczki były bardzo mocne.

W planach Polki natychmiast zorientowała się specjalistka od sprintu Petra Majdić, która próbowała ją gonić. Słowenka nie pozbierała się jednak po wypadku w czasie rozgrzewki i nie wytrzymała tempa Kowalczyk. Tymczasem do walki o złoto włączyła się świetna Marit Bjoergen, która zdołała wyprzedzić Polkę na ostatnim zjeździe. Nasza zawodniczka starała się nie dać jej uciec, ale Bjoergen zachowała sporo sił i na metę wpadła pierwsza. Ale tuż za nią z uśmiechem i pojawiła się nasza Królowa Nart, która wyrzuciła ręce w górę w geście zwycięstwa.

Brązowy medal wywalczyła Majdić, która jednak ten ogromny wysiłek przypłaciła zdrowiem. Wycieńczona Słowenka nie była w stanie o własnych siłach zejść z trasy.

W pierwszym półfinale faworytką była Norweżka Marit Bjoergen, która objęła prowadzenie już na pierwszym podbiegu. Za nią na mecie była Włoszka Magda Genuin i one mają zapewniony awans do finału.

W drugim półfinale biegła Justyna Kowalczyk, a obok niej Petra Majdić, która do Vancouver przyjechała po złoto w sprincie. Jednak Słowenka nie doszła do siebie po wypadku w czasie rozgrzewki i po mocnym starcie potem powoli opadała z sił. Za to Kowalczyk znów zaczęła bardzo ostro. Na pierwszym podbiegu objęła prowadzenie i nie oddała go aż do mety, choć czuła na plecach oddech Szwedki Anny Olsson. Te dwie zawodniczki zobaczymy w finale. A ponieważ drugi półfinał był szybszy, o medale powalczą także Celine Brun-Lie i Petra Majdić, które przybiegły na trzecim i czwartym miejscu.

Ćwierćfinały wyglądają inaczej niż kwalifikacje - zawodniczki biegną w grupach sześcioosobowych. Pierwszy z biegów pewnie wygrała Norweżka Marit Bjoergen, która zwyciężyła w kwalifikacjach. Niezwykle emocjonujący był finisz drugiego ćwierćfinału - Natalia Korostielewa wyprzedziła Katrin Zeller o długość paznokcia. Wygrała Włoszka Magda Genuin.

Dla nas najważniejszy był trzeci ćwierćfinał, w którym wystartowała Justyna Kowalczyk. Polka od początku wyścigu prowadziła. Zdołała wypracować sobie potężną przewagę i bez problemu wygrała. Choć czas miała słabszy od Norweżki Bjoergen o ponad trzy sekundy, mógł to być zaplanowany manewr - Polka musi gromadzić siły na finałowy bieg. Nie było powodu, by gnała szybciej.

W kolejnym ćwierćfinale startowała jedna z największych faworytek, Słowenka Petra Majdić. Do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy będzie walczyć o półfinał - w czasie rozgrzewki przed zawodami miała groźny wypadek na trasie. Majdić spadła ze zjazdu i wpadła do rowu, była mocno poturbowana. Trafiła nawet do szpitala, bo istniało podejrzenie, że ma połamane żebra. Ostatecznie zdecydowała się startować - swój bieg ćwierćfinałowy wygrała. W ostatni wyścigu triumfowała z kolei Szwedka Anna Olsson.

55 zawodniczek stanęło na starcie sprintu techniką klasyczną na dystansie 1430 metrów. Do ćwierćfinału awansowało 30 najlepszych. Kwalifikacje wygrała Norweżka Marit Bjoergen, która uzyskała czas 3.38,05 i o 0,77 wyprzedziła Finkę Aino Kaisę Saarinen oraz o 3,9 Szwedkę Annę Olsson.

Eliminacje Justyna Kowalczyk pobiegła dobrze, ale nie na maksimum mozliwości. Wie, że musi zachować siły na kolejne starty, które jeszcze tego wieczoru czasu polskiego - ćwierćfinał, półfinał i ewentualnie finał.

Polka z czasem 3,43 min zapewniła sobie awans do ćwierćfinału, i to z piątego miejsca. Prawdziwa bitwa o medale dopiero przed Justyną.

W poniedziałek Kowalczyk zajęła piąte miejsce w biegu na 10 km techniką dowolną. Sama zawodniczka podkreślała, że nie jest to jej ulubiony dystans. Obiecała, że w kolejnych konkurencjach będzie lepiej.

"Po biegu na 10 km techniką dowolną Justyna była bardzo wykończona, ale i wściekła. Po piątym miejscu pozostał duży niedosyt. Do medalu naprawdę zabrakło niewiele, dlatego na kolejne starty jest jeszcze bardziej zmobilizowana" - powiedział jej fizjoterapeuta Marek Brandt.

Tymczasem w czasie rozgrzewki przed sprintem groźny wypadek miała Słowenka Petra Majdić. Zawodniczka zaliczana do grona faworytek i druga w klasyfikacji Pucharu Świata spadła z trasy na jednym ze zjazdów. Na niezabezpieczonym zakręcie nie zdołała utrzymać równowagi i wpadła do rowu. Choć z trudem, zdołała wstać o własnych siłach, trzymała się za biodro, a na jej twarzy widać było grymas bólu.

Słowenka wystartowała na końcu stawki - organizatorzy zgodzili się na taką zamianę, by zawodniczka mogła dojść do siebie po upadku. Na metę dotarła z 19. czasem. Płacząc z bólu, trzymała się za biodro.

Po eliminacjach Majdic została odwieziona do szpitala, na badania rentgenologiczne. "Coś złego stało się z jej żebrami. Wciąż nie wiemy, czy są złamane czy nie. Jeśli nie są złamane, Petra spróbuje wystartować. Jeśli są złamane, to wszystko jest skończone" - oświadczył rzecznik ekipy słoweńskiej Branislav Dmitrovic. Ostatecznie Majdić zdecydowała się wystartować.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj