Chciał sobie umyć uszy po meczu i stracił słuch. Bejsbolista New York Giants Chase Blackburn czyścił sobie uszy patyczkiem higienicznym po spotkaniu z Philadephia Flyers. Pech chciał, że ktoś go potrącił gracz wbił sobie patyczek w ucho.
"Patyczek wbił się w przewód słuchowy i niemal przebił błonę bębenkową. Doprowadziło to do krwotoku i chwilowej utraty słuchu" - wyjaśnił lekarz "Gigantów". Na szczęście zapewnił, że bejsbolista odzyska słuch - wyszperał blog zczuba.pl. Tak wygląda graficzne przedstawienie kontuzji bejsbolisty.
Chase Blackburn domyśla się, że popchnąć go musiał jeden z kolegów z drużyny, albo kręcący się po meczu w szatni dziennikarze. Będzie chciał ustalić kto go zranił. "Grałem cały mecz, a potem doznaję urazu w szatni? To szaleństwo" - żalił się bejsbolista.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|