"Nie sądzę, żeby ktokolwiek z piłkarzy chorwackich miał szansę znaleźć się w naszej drużynie" - twierdzi Michael Owen. Jak widać Anglikom nie brakuje arogancji, mimo że się skompromitowali i nie pojadą na mistrzostwa Europy. Może są jeszcze w szoku...?
W takim stanie na pewno są kibice z Wysp Brytyjskich, którzy nie mogą zrozumieć, dlaczego ich drużyny zabraknie w przyszłym roku w Austrii i Szwajcarii. "Jesteśmy pod stałą presją kibiców i mediów" - mówi Owen. "W ważnych chwilach nie wytrzymaliśmy stresu" - dodaje napastnik Newcastle, który akurat w przegranym meczu z Chorwatami (2:3) nie zagrał, bo był kontuzjowany.
Owen wkrótce będzie miał jednak okazję udowodnić, jak słabi są Chorwaci. Anglicy trafili bowiem na swoich pogromców w eliminacjach do mistrzostw świata. "Gdy patrzę na skład reprezentacji Anglii, to widzę, jakie mamy fantastyczne talenty. Niemożliwe, żeby ta drużyna nic nie wygrała" - zapewnia Owen.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl