Kiedy Fernando Alonso przeszedł do Renault, stało się jasne, że z teamu musi odejść Heikki Kovalainen, lub Giancarlo Fisichella. Ten pierwszy szybko dogadał się z McLarenem. Fin nie przejmuje się tym w jaki sposób Anglicy traktowali Alonso. "Jestem zatrudniony do ścigania się. Nie interesuję się polityką" - powiedział Kovalainen.
Fiński kierowca wierzy, że jemu akurat uda się wytrzymać w McLarenie. "Nie mnie oceniać, co poszło nie tak pomiędzy Fernando i zespołem, nawet mnie to nie interesuje. Jedyne, co mogę stwierdzić, to jakie są moje odczucia o współpracy, a jestem naprawdę podekscytowany i szczęśliwy” - wyjaśnił w wywiadzie dla oficjalnego serwisu McLarena.
Praca w angielskim teamie to dla niego spełnienie marzeń. "Ten zespół zawsze był popularny w Finlandii, ponieważ jeździli w nim zarówno Mika Hakkinen jak i Kimi Raikkonen. Kiedy dorastałem, w Finlandii, McLaren był akurat na topie po dwukrotnym zdobyciu przez Mikę Mistrzostwa Świata. Jestem szczęśliwy będąc częścią tego zespołu. Przed nami mnóstwo pracy, ale nie mogę się już doczekać” - dodał Kovalainen.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane