Szef FIFA, Sepp Blatter to ma dopiero pomysły. Tak chce pomóc piłkarzom i podnieść poziom gry, że planuje... wymienić trawę na piłkarskich stadionach na plastikową nawierzchnię. "Bo będzie można na niej częściej grać" - tłumaczy. A że trawa jest dla zawodników bardzo ważna i nienawidzą oni sztucznych nawierzchni, na których łapią kontuzje, to już Blattera nie interesuje.
Blatter myśli po prostu, że jego plan to niebywały krok do przodu. Na początek chce rozegrać na sztucznych boiskach... mistrzostwa świata w 2010 roku.
"To jeszcze nie jest ostateczna decyzja, ale bierzemy pod uwagę, aby mundial w 2010 roku odbywał się na sztucznych boiskach" - powiedział Blatter w wywiadzie dla BBC, co przytacza portal www.futbol.pl. "Sztuczna murawa jest rozwiązaniem dobrym dla gospodarzy stadionów. Można na niej grać częściej niż raz w tygodniu, a poza tym nadaje się również do uprawiania innych sportów" - wyjaśnia prezydent FIFA.
I dodaje coś jeszcze. "Na sztucznej murawie możesz lepiej kontrolować piłkę niż na niepewnym podłożu" - twierdzi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|