Juz wiadomo dlaczego Dariusz Michalczewski po trzech latach przerwy wraca na ring. 24 maja zmierzy się w Hanowerze ze Svenem Ottke. "Po prostu chcę jeszcze przez chwilę znowu być sportowcem. No i mam nową dziewczynę, która jeszcze nie widziała na żywo, jak walczę!" - opowiada "Tygrys".
Media już spekulowały, że po pojedynku z Ottkem, Michalczewski zmierzy się ze słynnym Royem Jonesem Juniorem. "Tygrys" miałby dostał za nią kilka milionów euro. Ale do tego pojedynku nie dojdzie. "Olewam to! Moje zdrowie jest cenniejsze, nie zamierzam ryzykować" - tłumaczy "Super Expressowi".
Dlatego walka ze Svenem Ottke będzie jego ostatnią. Dariusz Michalczewski bardzo ostro wziął się za trenowanie, mimo że pojedynek odbędzie się dopiero za trzy miesiące. Polak chce zakończyć karierę w chwale zwycięzcy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|