Porwali biznesmena i zażądali wysokiego okupu. Kto? Dwaj kolumbijscy piłkarze! Marlon Gomez i Alexander Balanta mieli chrapkę na łatwy zarobek - wymyślili sobie, że za porwanego wyrwą od rodzinki około 50 tysięcy "zielonych". Ale wpadli i teraz zamiast kasy oglądać będą więzienne kraty.
Kolumbijczycy występowali w drugoligowym klubie z Boliwii, Mariscal Braun La Paz. Historia wydaje się irracjonalna, ale wydarzyła się naprawdę. Porwany 54-letni Adolfo Paz podróżował sobie spokojnie samochodem. Jako że był człowiekiem o dobrym sercu zgodził się podwieźć kawałek dwóch autostopowiczów.
Autostopowiczami okazali się kolumbijscy piłkarze. Zaatakowali biznesmena nożem, przejęli samochód i zmusili do wynajęcia pokoju w jednym z hoteli. Tam przetrzymywali Paza przez kilkanaście godzin. W międzyczasie urządzili jednak imprezkę, pochlali się jak świnie i przetrzymywany mężczyzna zdołał wezwać policję dzięki pomocy sąsiadów.
Piłkarzom grozi teraz od 5 do 15 lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl