Dziennik Gazeta Prawana logo

Posłowie żądają odkodowania meczów Euro 2008

6 maja 2008, 14:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Posłowie wezwali szefów TVP, Polsatu i PZPN, by zażądać od nich porozumienia i odkodowania meczów na Euro 2008 - dowiedział się dziennik.pl. Na jutrzejsze posiedzenie sejmowych komisji przyjść ma też Julia Pitera, odpowiedzialna w rządzie za walkę z korupcją. Posłowie podejrzewają bowiem, że sprawa zakupu praw do transmisji meczów ma drugie dno.

Posłowie połączonych sił sejmowej komisji sportu oraz kultury i środków masowego przekazu - zarówno z koalicji, jak i opozycji - chcą ostatecznie wyjaśnić, jak to się stało, że kibice w Polsce nie będą mogli oglądać mistrzostw Euro 2008 w telewizji publicznej, a jedynie w Polsacie. W dodatku większość meczów ma być dostępna tylko w płatnej platformie cyfrowej.

Parlamentarzyści nie ukrywają, że to skandal. "Chcemy się dowiedzieć ze szczegółami, jak przebiegały negocjacje pomiędzy Polsatem a TVP. Jak przebiegał ten cały proces i przede wszystkim, czy jest szansa na to, by mecze oglądać także w Telewizji Polskiej" - tłumaczy dziennikowi.pl szefowa komisji sportu, Elżbieta Jakubiak.

Irytację byłej minister sportu wywołał przy okazji prezes PZPN, Michał Listkiewicz, który na pismo z zapytaniem, jak wyglądały negocjacje, odpowiedział, że nie ma o tym najmniejszego pojęcia, bo to leży wyłącznie w gestii UEFA.

Poseł Jakub Rutnicki z Platformy Obywatelskiej, pomysłodawca zaproszenia do Sejmu szefów TVP, Polsatu, PZPN i spółki dysponującej prawami do transmisji, nie ukrywa, że jego zdaniem sprawa może mieć tzw. drugie dno. Być może chodzi o podbicie maksymalnie ceny, by TVP - pod presją kibiców - w ostatniej chwili kupiła prawa do transmisji za horrendalne pieniądze.

"Jak to jest możliwe, że początkowo cena za transmisje wszystkich 46 meczów Euro 2008 kosztowała 12 milionów euro, a potem już za wybrane tylko mecze grupowe, ćwierćfinały, półfinały i finał trzeba było wyłożyć około 16 milionów. Przecież tego na żaden chłopski rozum nie da się wyjaśnić" - grzmi poseł Rutnicki.

Jego zdaniem, Polacy muszą mieć możliwość obejrzenia Euro 2008 w otwartym kanale, bez potrzeby kupowania dekoderów. Poseł atakuje więc kierownictwo telewizji publicznej.

"Ciągle jesteśmy zwodzeni przez TVP sprzecznymi deklaracjami. Tak samo było przed mistrzostwami świata w Korei. Tak naprawdę ciągle nie wiemy, co i gdzie będzie można obejrzeć, a miliony Polaków zastanawiają się teraz, czy ruszyć do sklepu i kupować dekodery Polsatu. Powstaje pytanie, czy w telewizji publicznej pracują sami dyletanci, czy też może mieć to drugie dno. Trzeba sprawdzić, czy nie dochodzi do jakiejś zmowy, jakichś nadużyć" - powiedział Rutnicki.

Dlatego jutrzejszym wyjaśnieniom prezesów obu telewizji przysłuchiwać ma się Julia Pitera, minister w rządzie Donalda Tuska odpowiedzialna za walkę z korupcją.

"Zrobimy wszystko, żeby mecze były trasmitowane w otwartym kanale telewizyjnym" - zapewnia poseł Rutnicki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj